Miesięczne archiwum: Luty 2014

W przypadku dolnośląskiej PO sprawdza się porzekadło, że sprawy źle zaczęte psują się bez końca. Jak widać wojna premiera z posłem Schetyną i próba jego politycznej dekapitacji nie była dobrym posunięciem. Partia złamała sobie jedną nogę z przemieszczeniem i złamania nie ma kto nastawić. Jest nowy marszałek województwa, ale jego antre było trochę bezbarwne.
Czytaj dalej

Zbliżają się wybory do Europarlamentu. Partie na terenie Dolnego Śląska prężą muskuły i zapowiadają ile to każda z nich chciałaby zdobyć mandatów. Aktualnie PO ma 3 mandaty, PiS i SLD po jednym. Teraz SLD ma ochotę na zdobycie dwóch, PO pewnie też z dwóch będzie bardzo zadowolone, bo o trzech może zapomnieć. PiS także myśli przynajmniej o dwóch. To już jest razem 6 mandatów tzw. zapowiedzianych. Polska Razem Jarosława Gowina  ma ochotę na jeden mandat, Solidarna Polska wystawi Beatę Kepę (będzie głośno o gender), by też mandat zdobyła, Ruch Palikota liczy  na jeden mandat. PSL także, po cichutku,  marzy o Europarlemencie. Wychodzi, że partie polityczne w regionie zadowoliłyby swoje apetyty gdyby w regionie było 10 mandatów do objęcia,  jest 5. PiS – lider sondaży nie ma tak dobrych notowań w naszym regionie, lepsze ma na wschodzie kraju, ale na dwa mandaty pewnie może liczyć, ale pewny być nie może.  Pokłócona w regionie PO będzie walczyć z wewnętrzną słabością i spadającymi  notowaniami, typowymi dla zbyt długo rządzącej partii. Przed nią jeszcze wewnątrzpartyjna walka o miejsca na listach. W sumie wynik PO jest największą niewiadomą w regionie. SLD ma na pewno jeden pewny mandat, jak dobrze się postara może być i drugi, ale łatwo nie będzie. Ruch Palikota, balansujący na granicy progu wyborczego jest sporą niewiadomą. Co z resztą partii?  Ja nie daję im szans na mandat w tych wyborach. Ale walczyć o względy wyborców  będą. W sumie przy zapowiadającej sie marnej frekwencji może być sporo niespodzianek, ale politycznego trzęsienia ziemi nie będzie.

Czesław Cyrul.

Wrocławska młodzieżówka PO, wraz z marszałkiem województwa Cezarym Przybylskim i przewodniczącym PO Jackiem Protasiewiczem dumnie prezentowała dary, jakie zgromadzili i wysłali na Ukrainę. Był namiot z 1988 roku, dresy, jakaś żywność. W sumie niewiele rzeczy i raczej zbędnych dla naszych sąsiadów. Nie ma tam głodu, jest gdzie mieszkać i ludzie nie chodzą obdarci. Ukraina potrzebuje 35  do 40 mld dolarów w ciągu dwóch lat na wyjście z kryzysu. Konserwy i dresy nie zastąpią miliardów, więc wysyłka rzeczy, u nas zbędnych, na Ukrainę, to nie najlepszy pomysł.

Czytaj dalej

….„Ja wiedziałem, że tak będzie”……

Kiedy Platforma Obywatelska dogadała się w Sejmiku Dolnośląskim z niedawnym wrogiem, Obywatelskim Dolnym Śląskiem i postanowiła podzielić się z nim kawałkiem swojej władzy pisałem i komentowałem w lokalnej TV, że na wymianie marszałka się nie skończy. Za zmianami w Zarządzie Województwa pójdą zmiany na funkcjach dyrektorów departamentów, dyrektorów wydziałów, zastępców itp. Ludzie przewodniczącego Protasiewicza i z ODŚ będą zastępować ludzi Grzegorza Schetyny. Oczywiście nie dotyczy to gremialnie wszystkich, ale akcja jest rozwojowa. Ponieważ kadry PO są także obecne w pionach przynależnych do SLD i PSL, to i tam będą próby kadrowych podmian. Z uśmiechem i niedowierzaniem przyjąłem nieśmiałe zapowiedzi nowego marszałka Cezarego Przybylskiego, że nie będzie znaczących ruchów kadrowych. Już widać że będą i to niemałe. Bo sam marszałek nie jest w stanie zablokować chęci przejęcia władzy przez bratnią, ale wrogą marszałkowi Jurkowlańcowi i posłowi Schetynie frakcję posła Protasiewicza i koalicjantów z ODŚ. Taki zamęt kadrowy, to zaburzenia w pracy całego urzędu. Ten, czy inny dyrektor dopatrzy się w sekretarce zwolenniczki przegranej formacji i postanowi zatrudnić swoją, zaufaną itp. Dokonano zmiany na funkcji przewodniczącego Sejmiku Dolnośląskiego. Przewodniczący Pokój (jego nazwisko jest zaprzeczeniem tego, co wydarzyło się w PO i w Sejmiku) został zastąpiony przez przewodniczącą Zdrojewską. A wszystko to na kilka miesięcy przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Po nich zapewne ponownie dojdzie do przemeblowania władz w Sejmiku i Zarządzie Województwa. PO sama sobie zgotowała ten los, ale zamęt rozciąga się na sporą część urzędu marszałkowskiego, więc i na region. Tylko patrzeć jak i nastąpią czystki w instytucjach podległych Zarządowi Województwa. Będą dziennikarze mieli o czym pisać, a grupka z przegranej frakcji w PO będzie poszukiwać nowego zajęcia. Czy zmiana aktorów pod koniec spektaklu, czyli pod koniec kadencji, poprawi sporawość urzędu? Bardzo w to wątpię.
Czesław Cyrul.

W wywiadzie dla wrocławskiej Gazety Wyborczej prezes spółki zarządzającej Miejskim Stadionem – Robert Pietryszyn stwierdza:.. Jeżeli ktoś uważa, że bez jakiegokolwiek publicznego wsparcia da się w Polsce zorganizować takie imprezy jak koncert Linkin Park, to jest w błędzie. Bez pomocy miasta i związanych z nim podmiotów czy spółek skarbu państwa wielkich koncertów nie będzie…. Ze stwierdzenia wynika, że prezydent Dutkiewicz, forsując – kilka lat temu – budowę stadionu mijał się z prawdą i to dosyć mocno. Powiadał mianowicie, że stadion będzie na siebie zarabiał, będzie centrum życia wrocławian i takie tam inne ciekawostki.

Dwa tygodnie olimpijskie podbudowały moją narodową dumę. Coś jednak w sporcie znaczymy, nawet jak nasza narodowa duma wynika, li tylko, z pracy i uporu pojedynczych sportowców i ich trenerów, a nie systemu szkolenia i zainteresowania władz sportowych. Na Olimpiadzie w Soczi dowiedziono, że system szkolenia skoczków i baza sportowa funkcjonują dobrze i to przynosi efekty. Justyna Kowalczyk jest pojedynczym diamentem wśród naszych biegaczy.

Czytaj dalej

W Sejmie posłowie ustalili treść uchwały w sprawie 25 rocznicy Okrągłego Stołu. Solidarna Polska chciała dodać, że to porozumienie przyczyniło się także do biedy i rabunkowej prywatyzacji (po części prawda). Komuniści nie zostali rozliczeni itp. Krótka uchwała (treść zaproponowana przez SLD) miała być obudowana obszerną tyradą wymyśloną przez hałasującą pod progiem (wyborczym) partyjkę. Został jej już tylko hałas, a symboliczne poparcie wynika z pomyłek. SP jest często mylona z PiS-em. Ale po co komu głosować na podróbkę PiS, czyli SP, skoro mogą na oryginał, czyli PiS.

Czytaj dalej