A mandatów tylko pięć

Kategorie: Bez kategorii

Zbliżają się wybory do Europarlamentu. Partie na terenie Dolnego Śląska prężą muskuły i zapowiadają ile to każda z nich chciałaby zdobyć mandatów. Aktualnie PO ma 3 mandaty, PiS i SLD po jednym. Teraz SLD ma ochotę na zdobycie dwóch, PO pewnie też z dwóch będzie bardzo zadowolone, bo o trzech może zapomnieć. PiS także myśli przynajmniej o dwóch. To już jest razem 6 mandatów tzw. zapowiedzianych. Polska Razem Jarosława Gowina  ma ochotę na jeden mandat, Solidarna Polska wystawi Beatę Kepę (będzie głośno o gender), by też mandat zdobyła, Ruch Palikota liczy  na jeden mandat. PSL także, po cichutku,  marzy o Europarlemencie. Wychodzi, że partie polityczne w regionie zadowoliłyby swoje apetyty gdyby w regionie było 10 mandatów do objęcia,  jest 5. PiS – lider sondaży nie ma tak dobrych notowań w naszym regionie, lepsze ma na wschodzie kraju, ale na dwa mandaty pewnie może liczyć, ale pewny być nie może.  Pokłócona w regionie PO będzie walczyć z wewnętrzną słabością i spadającymi  notowaniami, typowymi dla zbyt długo rządzącej partii. Przed nią jeszcze wewnątrzpartyjna walka o miejsca na listach. W sumie wynik PO jest największą niewiadomą w regionie. SLD ma na pewno jeden pewny mandat, jak dobrze się postara może być i drugi, ale łatwo nie będzie. Ruch Palikota, balansujący na granicy progu wyborczego jest sporą niewiadomą. Co z resztą partii?  Ja nie daję im szans na mandat w tych wyborach. Ale walczyć o względy wyborców  będą. W sumie przy zapowiadającej sie marnej frekwencji może być sporo niespodzianek, ale politycznego trzęsienia ziemi nie będzie.

Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *