Smutek (kronika eurowyborcza, część następna)

Kategorie: Bez kategorii

Dolnośląska Rada Regionalna PO zatwierdziła kandydatury w wyborach do Europarlamentu. Przeglądam sobie serwis zdjęciowy Gazety Wrocławskiej i staram się zaglądać w głowy regionalnych liderów. Zdjęcia wiele mówią. Wszyscy zebrani tacy smutni, zasępieni, zmęczeni. Poseł Schetyna patrzy zmęczonym wzrokiem gdzieś daleko, może stara się dostrzec swoją przyszłość w PO, nie dzisiejszą ponurą, jakąś weselszą, ale niczego nie może się dopatrzeć.  Poseł Protasiewicz, prowadzi obrady tak, jakby to była  stypa, a przecież kandydatów, którzy mają partię do zwycięstwa poprowadzić wybierają. Poseł Charłampowicz wpatruje się w jakąś kartkę, myślami błądzący gdzieś hen, daleko. Europoseł Borys zasępiony rozciera  palcami podbródek. Zawsze optymizm bił z jego twarzy, teraz niepewność z oczu wygląda. Smutny poseł Huskowski i Marszałek Przybylski, a przecież za stołem prezydialnym siedzą. Poseł Szulc  zupełnie zrezygnowany, niedbale siedzący. Posępny poseł Kilian, zresztą, wszyscy zgromadzeni   posępni i zadumani. Wielu z nich pewnie chciałoby wyjść z tego pomieszczenia, gdzie zebrało się grono ważnych osób z wisielczymi humorami, ale nie ma dokąd. Sami sobie zgotowali ten los, a na rozwód nikt (póki co) się nie decyduje. Smutni są wycinani stronnicy Schetyny, ale tnący ich stronnicy Portasiewicza też nie cieszą się, bo i z czego.   Zwycięska frakcja postawiła na konia, który po większej dawce owsa (czyli buteleczkach) znarowił się, wóz ze stronnikami zaciągnął na manowce. Siedzący na nim (wozie) z chęcią wymieniliby ciągnącego na innego, ale jak? Zaraz po wyborach? Smutek zebranych jest uzasadniony. A może  w głowie posła Schetyny błąka się jakaś schadenfreude: powiedzieliście mi raus, to teraz macie za swoje.

Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *