Jak Bauman NOP-owców zaatakował

Kategorie: Bez kategorii

Na procesie narodowców, którzy zakłócili wykład profesora Baumana, ich obrońcy twierdzą, że gładko ostrzyżeni panowie, rycząc i skandując stadionowe hasła, działali w stanie wyższej konieczności. Czyli było tak: narodowcy zostali podstępnie zwabieni do sali wykładowej, a tam już czekał na nich rozwścieczony i agresywny tłum z prof. Baumanem i prezydentem Dutkiewiczem na czele. Tłum zaczął na nich ryczeć i nacierać, Bauman ich do tego podburzał i podpowiadał, jakie – na jego komendę – hasła mają skandować. Bladym ze strachu narodowcom włos się zjeżył na głowie, ale tego nie było można dostrzec. Widząc, że ich koniec jest bliski zaczęli mechanicznie klepać swoje wyuczone modlitwy: precz z komuną, precz komuną…..

A potem: raz sierpem, raz młotem…. To właśnie fizyczne zagrożenie ze strony zgromadzonego tłumu prowadzonego przez prof. Baumana było tym stanem wyższej konieczności i stąd te żarliwe modlitwy łysych uczestników wykładu. Dlatego słuszną linię obrony przyjęli adwokaci narodowców, groziło im (narodowcom) wielkie niebezpieczeństwo. Na szczęście przybyły silne oddziały policji w kominiarkach i wzięły zastraszonych i ściśniętych pod ścianą biednych ludzi w obronę. Narodowcy, pod ochroną policjantów bezpiecznie opuścili salę, a złowrogi tłum został sam z profesorem, i dlatego to prof. Bauman i jego słuchacze powinni siedzieć na sali sądowej. Byłem na wykładzie i wszystko widziałem.
Czesław Cyrul.

Komentarze (12):

  1. Avatar
    Olek

    A od kiedy to do pacyfikacji ludności używa się oddziałów antyterrorystycznych? Czy ktoś na wykładzie esbeka miał niebezpieczne przedmioty, stwarzał zagrożenie dla zdrowia i życia uczestników wykładu? Chyba sam Dutkiewicz stworzył to zagrożenie, bo wychwalał komunistycznego kacyka i nie przewidział, że ludzie nie kupią wybielania komucha. Czy Pan Czesław Cyrul również hołduje esbekom i zakłamywaniu historii? Najwyraźniej tak.

    1. Avatar
      Olek

      Jakoś nie widzę w Pana wypowiedzi potępienia działalności Baumana. Choć po niewczasie zrobił to Dutkiewicz. „Biedny profesor” siedział skulony jak pies, bo się nie spodziewał, że dopadnie go przeszłość, którą tak skrzętnie starał się przykryć „pracą naukową”. Żałujmy więc „miłego” starszego pana. I dalej piszmy peany o nim, Panie Przewodniczący SLD we Wrocławiu.

        1. Avatar
          zxc

          Nie jestem sympatykiem ruchu narodowego. Uważam też, że ogolonogłowi czcząc wyklętych nie do końca rozumieją kim ci ludzie byli. Nie mniej uważam za wolne żarty z Pańskiej strony wypominanie tym ludziom, że są spadkobiercami komuny. Kto jak kto ale byli PZPR-owscy kacykowie (w Pana osobie również) nie powinni używać takich argumentów.

    2. Avatar
      Jonasz

      Szanowny Panie Autorze…
      Zacznę od „krytyki gramatycznej” – nie tym, CO mordowali, a tym KTÓRZY mordowali.
      Jestem na etapie poszukiwań grobu oficera Armii Krajowej, zamordowanego przez funkcjonariuszy bezpieki w 44′ roku. Wypełniając rozkazy dowództwa, nie mordował on swoich rodaków. To jego „rodacy” już w 1944 roku na Podlasiu i Lubelszczyźnie tworzyli obozy „filtracyjne dla żołnierzy AK i innych formacji. Zamek lubelski „odwiedziło” ponad 10 tyś. akowców. W Kąkolewnicy „wojsko polskie” rozstrzeliwało i wrzucało do dołów tych, którzy wierni byli Polsce.
      Jak w każdej formacji wojskowej, tak i w Wojsku Podziemnym byli źli ludzie, wykorzystujący „okazję” do własnych porachunków i grabienia. Ale, był to jedynie odsetek…

      Pozdrawiam

      Jonasz

        1. Avatar
          Jonasz

          Prawdą jest, że dyskusja nieco odeszła w bok.
          Zgadzam się z, Panem że „czczenie” Wyklętych w sposób jaki „proponują” chłopcy -narodowcy, ma się tak do Pamięci o Nich, jak pięść do….

          Pozdrawiam

          Jonasz

  2. Avatar
    Żołnierz Przeklęty

    Niestety, gdy chodzi o wycieranie sobie brunatnego pyska Ojczyzną, to dzisiejsza młodzież jest niepodrabialna. Tymczasem jedyne, co dla Niej gotowy ten kwiat młodzieży jest zrobić, to pogonić pedała, Żyda, Cygana. Ofiarność? Gotowość do wyrzeczeń? Ciężkiej pracy, albo trudnego rodzicielstwa, żeby Polska w siłę rosła?
    Młody jestem na tyle, aby wojny obronnej nie zaznać. Okupację sowiecką jednak pamiętam. O czasach powojennych z opowieści dziadków wiem tyle, że jako chłopi przyjęli ziemię z parcelacji, za co pradziadka i prababcię (wówczas już starowinkę) spotkała kara chłosty. Chyba rozumiemy, że nie KBW ich stłukło? Prababcia z resztą jakoś przeżyła i niemiecką (krótki czas po 1 września) i sowiecką i potem znowu niemiecką okupację. Dziadka mojego na Kołymę wywieziono, do Andersa dojść nie zdążył, ale do innego polskiego wojska trafił – tego, które wg. dzisiejszych „patriotów” polskie nie było. Więc doszedł do Berlina, wrócił na Polesie i „jako komunista” własnego domostwa przez zbrojnym podziemiem bronić musiał.
    Rozumiem, że wyobraźnia nie potrafi podpowiedzieć, jakie ludzkie dramaty po obu stronach były. Rozumiejąc bunt dzisiejszej patriotycznej, nawet tej skrajnie prawicowej młodzieży jestem w stanie zrozumieć, dlaczego w tym 1944/45 roku ówcześni dwudziestolatkowie („kolumbowie”) byli rozczarowani systemem II RP, nawet jestem w stanie zrozumieć ich fascynacje komunizmem. Przyjmuję na ich usprawiedliwienie, ze nie wiedzieli oni o Wielkim Głodzie, czystkach okresu Wielkiego Terroru, Katyniu.
    Bauman, jako enkawidzista, nie jest dla mnie wzorem, ale nie posiadam wystarczającej wiedzy naukowej aby podważyć jego tezy i cały dorobek socjologiczny. Na wykład bym nie poszedł, ani go fetować ani obrażać. Dziwi mnie tylko, że wśród jego politycznych przeciwników jest tylu entuzjastów Franco, Pinocheta, Salazara…
    Żołnierze Wykleci, to dla mnie nieszczęśliwy zbiór różnych postaci – rtm Pilecki, Inka, długo by wyliczać, nawet jeśli nie ze wszystkimi mi po drodze. Ale dla wymienionych postaci Bohaterów hańbą jest być wrzuconymi do jednej kompanii z Rajmundem Rajsem (IPN, tak tak, ten IPN – obciąża go przecież zbrodniami ludobójstwa), Kurasiem, Harnasiem i im podobnymi, którzy kradli, mordowali, gwałcili, i to nie platerówki (enkawidzistki?)… W końcu, wyklęci, to nie tylko faszyzujące NSZ, które przecież władzy Rządu na Uchodźctwie uznawać nie chciały. To także Kazimierz Pużak z PPS-u, przez bolszewików bestialsko zamordowany, jako niemal 70-letni staruszek. To też wyklęci przez lata Dąbrowszczacy, którzy z faszyzmem walczyli już kilka lat wcześniej niż w 1939 roku.
    Reasumując, kto nie wie, o czym mówi, głośno, niczym mantrę powtarza swoje głupoty, krzyczy, aby zagłuszyć głos rozsądnych. Kultywowanie Żołnierzy Niezłomnych, jedynie tych z NSZ jest zawłaszczaniem, a co gorsza jest grzechem przeciw ich niewinnym ofiarom, pamiętając, że przeciw sowieckiemu okupantowi sprzymierzali się często z niemieckimi maruderami, a nawet gorzej, z UPA – którzy, za naszą wschodnią granicą, nie są sprawcami czystki etnicznej na Wołyniu, są tamtejszymi Żołnierzami Wyklętymi. I przypomnę tylko tym, którzy na historii zatrzymali się w gimnazjum, że to LWP i KBW z nimi walczyło, nie Związek Jaszczurczy, czy Narodowe Zjednoczenie Wojskowe.
    Bardzo to skomplikowane
    Wojna to czas straszny, czas łez, krwi i smrodu ludzkiej padliny. Niektórzy o tym nie wiedzą, inni nie chcą pamiętać, ale gdy zgiełk bitewny opada trzeba budować szkoły, szpitale i fabryki.

    1. Avatar
      Roman

      Pięknie to Pan wyłuszczył. Tyle, że faszystowskaopodobna tłuszcza, o wykastrowanych móżdżkach, słowem tituszki sterowane przez kilku cwaniaków, tudzież ojców chrzestnych, nic z tego nie rozumie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *