Nie idźmy tą drogą

Kategorie: Bez kategorii

Zasmuciła mnie informacja, że przymuszony do kandydowania do Eroparlamentu minister Zdrojewski zapowiedział, iż nie zdąży sfinalizować prac nad nową ustawą o opłacie audiowizualnej. Teraz każde gospodarstwo domowe powinno uiszczać kilkanaście złotych miesięcznie za korzystanie z publicznego radia i telewizji. Powinno, bo zdecydowana większość nie płaci. Nie płaci między innymi dlatego, że kilka lat temu premier Tusk osobiście zachęcał obywateli by tej opłaty nie uiszczali. To w skali światowej ewenement, kiedy premier rządu zachęca do łamania prawa. Brak wpłat na media publiczne skutkuje coraz marniejszymi programami. Publiczna TV i radio upodobniają się do mediów komercyjnych. Królują tanie seriale, reklamy, okrojone informacje i tania rozrywka. Nic dziwnego, w minionym roku budżet publicznej TV, bodaj jedynie w 12% zasilany był z opłat abonamentowych, pozostała część musiała być wypracowana poprzez emisję reklam. Zniknęły z publicznej TV dobre teatry, dobre filmy  popularno –naukowe, porządnie zrobione seriale. Jeżeli takie się pojawiają, to jako powtórki rodem z PRL-u, czy lat dziewięćdziesiątych.  Nic dziwnego, że obywatele przestają rozróżniać media komercyjne od publicznych, skoro tu i tu króluje tania komercja. Tymczasem badania pokazują, że ogromna większość społeczeństwa wszelkie informacje, kulturę i wszelką wiedzę o świecie czerpie z telewizji i radia. Społeczeństwo karmione przez lata tanią papką, przyjmie taki  obraz za jedyny i rzeczywisty. Tym sposobem rząd premiera Tuska wychowuje pokolenia obywateli znających się na proszkach do prania i sitcomowych serialach. Jak przypomnę sobie ile, jeszcze w dziewięćdziesiątych latach, wrocławski ośrodek TV produkował programów i jak dzisiaj zionie pustką z tego budynku, a dobrzy dziennikarze szukają innego zajęcia, to szlag mnie trafia. To wszystko wina premiera Tuska. Ale po co obywateli przymuszać do płacenia  podatku, nieważne, że niewielkiego, nikt tego nie lubi. A że społeczeństwo z powodu zapaści mediów publicznych głupieje; no to co. Głupimi łatwiej zarządzać. Jesteśmy jedynym krajem w Unii Europejskiej, gdzie sprawy mediów publicznych są tak źle traktowane. Żyjemy z okresie telewizyjnej schzofrernii w mediach publicznych. Na jednym kanale tajniak  z IPN tropi zbrodnie PRL, a na drugim , po raz setny któryś, emitowany jest serial z Jankiem Kosem i psem Szarikiem. Pies Szarik ma oczywiście o wiele więcej widzów. Tym samym widz wystawia świadectwo telewizji z czasów PRL i tej współczesnej. Sprawa opłat audiowizualnych jest naprawdę prosta do rozwiązania. Skoro przez lata tego nie załatwiono, to znaczy, że celowo nie chciano. Dla ministra Zdrojewskiego nadarzyła się okazja, aby z politycznego kłopotu wyślizgać się. Obywatele! Chcecie mieć coraz gorszą telewizję publiczną i takie same radio? Nie płaćcie abonamentu. Premier Tusk popiera Was. Ale to droga do trzeciego świata, a nawet jeszcze dalej. Nie idźcie tą drogą.

Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *