Bękarty polityki

Kategorie: Bez kategorii

Radny Sejmiku Dolnośląskiego, Andrzej Łoś, przy okazji przyjęcia uchwały o zamiarze likwidacji przez Sejmik Centrum Monitoringu Społecznego i Kultury Obywatelskiej nazwał tę instytucję bękartem koalicji PO – SLD – PSL, która zresztą nadal trwa. Potocznie bękart to nieślubne dziecko. CMSiKO było dzieckiem ślubnym, bo ta koalicja jest legalnie zawartym małżeństwem politycznym.   W poprzedniej kadencji Sejmiku radny Łoś był  marszałkiem Województwa  z ramienia PO. Był dosyć krótko. PO usunęła marszałka Łosia ze stanowiska, razem z wicemarszałkiem Patrykiem Wildem. Projekt polityczny pt. „Marszałek Łoś i wicemarszałek Wild” został odesłany do lamusa. Idąc tokiem rozumowania radnego Łosia można uznać ich za bękartów politycznych. Radny Łoś z radnym Wildem szybko uznali PO za wrogie im środowisko. Przytuliska politycznego i finansowego udzielił im prezydent Dutkiewicz. Od razu też rozpoczęli  wojnę ze swoją – do niedawna matką partią – na wszelkie dozwolone w polityce chwyty. Miłość przerodziła się w szaloną nienawiść. Aż tu nagle, pod koniec minionego roku, zaszła zmiana i to jaka. Wszelkie opluwania się, włóczenia po sądach zostały zarzucone. Radni Łoś i Wild ponownie wśliznęli się  pod koalicyjną kołdrę do PO. A tymczasem pod kołdrą jest także SLD i PSL. Lewicy dążącej do egalitaryzmu społecznego radny Łoś nie lubi szczególnie. Wiele lat temu dał temu dobitny wyraz. Będąc wiceprezydentem Wrocławia, kierowca jego służbowej limuzyny, rankiem wyprowadzał pieska pana prezydenta. W czasie kiedy piesek pana prezydenta, wyprowadzany przez jego kierowcę robił siku i kupę na trawniku, jaśnie pan Łoś zapewne raczył obmywać swoje szlachetne członki i śniadać. Taki sposób bycia pokazał, gdzie radny Łoś ma lud pracujący, a tym samym lewicę. Bycie w koalicji z SLD musi być dla niego męką i co jakiś czas pokazywać on będzie swoje obrzydzenie do lewicy. Póki co, pan radny siedzi  pod koalicyjną kołdrą razem z PO, SLD i PSL. Jednak, co rusz wymyka się spod niej i udaje na randkę z PiS, nawet przy tym się nie kryjąc. Jest w tym sporo przezorności. Jesienią będą wybory samorządowe i niewiadomo jak poukładają się sympatie wyborców. Zabezpieczając polityczne tyły, radny Łoś i jego polityczni kompani flirtują z PiS. Przyszłość niesie wiele niespodzianek, więc trzeba mieć oczy dookoła głowy. PO musi zachowywać polityczną czujność do ostatnich dni tej kadencji.  Zainfekowała ludźmi prezydenta Dutkiewicza sejmikową koalicję. Na razie nic dobrego z tego nie wynika. Prezydent Dutkiewicz ludzi PO do władz miasta nie wpuścił.  Bez kadrowych zawirowań dotrwa do końca kadencji.

Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *