Drzewka z prawego i lewego łoża

Kategorie: Bez kategorii

 

Media, choć nie wszystkie,  szczegółowo opisały akcję sadzenia drzew we wrocławskim Parku Tysiąclecia.  Zasadzono tam kilkadziesiąt, już podrośniętych drzewek. Jak mniemam miał to być propagandowy odpór władz miasta na zarzuty o nieuzasadnionej wycince drzew.  Zaproszenie do sadzenia notabli i artystów oraz udział w tym prezydenta Dutkiewicza  miało nadać aktowi  podniosłości i rozgłosu. Tymczasem wrocławski SLD od nastu lat, co roku, bez rozgłosu,  sadzi po ponad tysiąc drzewek, oczywiście takich  dwu, trzyletnich. W tym roku posądziliśmy ponad 1,2 tyś sadzonek przy ul. Opatowickiej, podobną ilość zasadziliśmy w tym samych miejscu, ale obok w ubiegłym roku. W poprzednich latach odsadzaliśmy okolice starego wysypiska śmieci na Maślicach. W sumie posadziliśmy już grubo ponad 10 tys. drzew. Sadzonki dostarcza i teren do sadzenia wyznacza Zakład Zieleni Miejskiej. Co roku powiadamiamy media o tej akcji nie oczekując większego zainteresowania przez nie tym przedsięwzięciem, ale tak z kronikarskiego obowiązku.  Sadzenie organizujemy, aby zazieleniać nasze miasto, a potem, po pracy upiec kiełbaskę nad ogniskiem. Skoro jednak pan prezydent z notablami raczył zasadzić kilkadziesiąt drzewek, więc nie popełnię grzechu pychy informując, że tylko w tym roku wrocławski SLD zasadził ich ponad 1,2 tyś. Wszystkie one będą zazieleniały miasto, ale te zasadzone przez notabli i przy blasku fleszy są jakby szlachetniej urodzone, te sadzone przez SLD, to wielka, zielona masa. Ma po cichu produkować tlen i cieszyć się z życia do czasu aż ją przerobią na masę drzewną.

Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *