Oszczędne gospodarowanie prawdą

Kategorie: Bez kategorii

     Dziennik „Rzeczpospolita” bije na alarm: ..”Wysocy rangą byli wojskowi pojawiają się na spotkaniach organizacji, której członkowie wprowadzali stan wojenny”. Chodzi o Klub Generałów, założony w 1996 roku i do którego mogą należeć emerytowani generałowie. Siłą rzeczy jest tam spora grupa generałów z czasów PRL. Gazeta zauważa, że ta organizacja chwali się kontaktami z generałem Jaruzelskim i co gorsza, podpisała porozumienie o współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej. …Są organizowane spotkania opłatkowe i klub doradza MON – owi jak modernizować armię. I dalej, dziennik bije na alarm, że są tam ludzie odpowiedzialni za stan wojenny. MON kontaktując się z nimi popada w schizofrenię polityczną, czyli – zadaniem piszącego – idzie pod prąd obowiązującej polityki. W opinii polityków prawicy to jawny skandal. Nie rozliczono komuny i dlatego jest tak, jak jest.

     Przypomnę autorowi, że od nastu lat, co roku, publikowane są badania opinii publicznej na temat stosunku obywateli do wprowadzenia stanu wojennego. I zawsze, od kiedy te badania są prowadzane, większość obywateli uważa wprowadzenie stanu wojennego za zasadne. Mniejszość jest zdania przeciwnego. To nie pasuje mainstreamowym mediom do budowania czarnego obrazu tamtych czasów, które oczywiście kolorowe nie były. Od 81 roku odeszło na zawsze kilka milionów obywateli, którzy tamte czasy pamiętali, a mimo to przeważa w społeczeństwie pozytywna opinia o wprowadzeniu stanu wojennego. Wobec tych ocen media są bezradne, a politycy wolą milczeć lub zamiatają je pod dywan, bo nie pasują one do budowania ich subiektywnego obrazu tamtych czasów. Mogę postawić obrazoburczą tezę, że MON nawiązując współpracę z emerytowanymi generałami reprezentuje opinię większości obywateli i dziennikarz powinien o tym wiedzieć i pewnie wie, ale udaje, że nie wie, bo ta wiedza nie pasuje mu do politycznych ocen gazety. Moim zdaniem wprowadzenie stanu wojennego zablokowało rozwój gospodarczy i społeczny kraju na całe dziesięciolecie. Co by było, gdyby go nie wprowadzano? Nie wiem. Ale opinia większości jest dla mnie znacząca, choć nie wiążąca.

Czesław Cyrul

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *