Przegrani, wygrani

Kategorie: Bez kategorii

Na Dolnym Śląsku przegranych w tych wyborach jest kilku, niekoniecznie tylko kandydatów do Europarlamentu. Największym przegranym jest kandydat Stanisław Huskowski z PO. Kampanię miał bardzo bogatą. Obwieszono nim, według moich obserwacji, przynajmniej tysiąc latarni we Wrocławiu. Bilbordy zachęcały do głosowania na kandydata, klipy wyborcze także. Kandydata wspierał prezydent Dutkiewicz. Wydawałoby się, że lepszego wsparcia w regionie nie potrzeba. Wspierał kandydata także Władysław Frasyniuk, cała władza wojewódzka i marszałkowska. A tu klapa tylko nieco ponad 24 tys. głosów. To znak ostrzegawczy dla prezydenta Dutkiewicza. Jego magia przestaje działać. Przepadły pieniądze, ucierpiał autorytet kandydata, prezydenta, wojewody i marszałków województwa. Zatem te osoby, bez sukcesu wspierające kandydata Huskowskiego, można uznać także za przegrane w tej kampanii. Przegranym jest także Robert Kwiatkowski lider EPTR (od Palikota). Wiele bilbordów, pewnie setka spotów w regionalnej TV z prezydentem Kwaśniewskim i do tego kompetentny kandydat, a  tylko 7,5 tyś. głosów. Przegranym jest cały Ruch Narodowy  we Wrocławiu, ledwie ponad 1% poparcia. A na manifestacjach wydawałoby się, że jest ich dużo. Dużo dlatego, że przychodzili prawie wszyscy, ale w wyborach to dużo za mało.

Największym wygranym jest Bogdan Zdrojewski. Bez bogatej kampanii, bez oficjalnego poparcia notabli znokautował konkurentów. Po zamieszaniu z Jackiem Protasiewiczem okazał mężem opatrznościowym PO w regionie.  Tym samym udowodnił, że obecny prezydent Dutkiewicz ustępuje mu popularnością i autorytetem. Wygraną jest posłanka Lidia Geringer de Oedenburg z SLD, która, jako jedyna w regionie, już po raz trzeci pewnie zdobyła mandat. Wygranym jest Jarosław Iwaszkiewicz z Nowej Prawicy, nikomu szerzej nieznany. W trakcie kampanii, siadywał w pobliżu Rynku, rozpierał się na krześle wypalał cygaro, a młodzi ludzie roznosili jego ulotki. Jak wypalił, znikał. Mógłby do tego popijać zmrożonego szampana lub whisky, a pod stolikiem mieć  wiadro z czarnym kawiorem, którym posilałby się między popijaniem szampana i paleniem cygara. I to się młodym podobało. Kampania oryginalna, bo partia też oryginalna. W wyborach wcześniejszych Ruch Palikota był oryginalny, teraz padło na Nową Prawicę.

Czesław Cyrul.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *