Smerfy-marudy

Kategorie: Bez kategorii

W Gazecie Wrocławskiej, w wersji elektronicznej, ukazał się krótki tekst o SLD, w którym anonimowy działacz lub anonimowi działacze mówią, że możemy (SLD) liczyć na dwa mandaty w wyborach do rady miasta, że nie ma chętnych do kandydowania na stanowisko prezydenta Wrocławia, itp. Na razie tylko Dutkiewicz pragnie tego fotela. Inne partie ciągle prowadzą konsultacje. SLD też.   Uważam, że w SLD nie powinno być działaczy anonimowych. Anonimowy to może być donosiciel. Skoro działacz boi się podać swojego nazwiska, to źle świadczy to o nim i o jego intencjach.  Taki smerf-maruda, który wszystko polewa żółcią. We Wrocławiu jest kilka takich marud. Mają specyficzną psychikę. Wszystko im się w partii nie podoba, wszystko krytykują. Choć oczywiście nie jest ona idealna, im więcej się robi w SLD, tym więcej krytyki. Bez krytyki życie marud straciłoby sens.  W kółko operują na forach internetowych trzema sprawami, bo więcej nie są w stanie wymyślić, i po napisaniu paru zarzutów pewnie doznają samozadowolenia. Piszą oczywiście anonimowo, i – choć nazwiska są mi znane – to z litości ich nie wymienię. Może sami  kiedyś zmądrzeją.  Gdyby mieli coś pochwalić, ich ego doznałoby szoku i mogłoby to skończyć się dla nich tragicznie. Smerfy-marudy same nie tworzą żadnych programów, co najwyżej napiszą, że trzeba coś tam, coś tam zrobić i że to powinni wykonać Oni.  Gdybym nic nie robił i nie pisał, pewnie nie mogliby uprawiać swojego ukochanego zajęcia.  Mają to pewnie w genach.

Kiedy dziennikarz zapytał mnie o zdanie na temat jesiennych wyborów to powiedziałem, że w planach mamy zdobycie po mandacie w każdym okręgu, czyli w sumie 7. Po połówce mandatu w okręgu zdobyć się nie da. To też zostało skrytykowane, bo za dużo chcę.  Pewnie wielu minimalistów satysfakcjonują tylko dwa mandaty.

Wraz z tekstem gazeta ogłosiła sondę. Jedno z pytań brzmi: czy zagłosujesz na jakiegokolwiek kandydata SLD w tych wyborach. Uwaga: 25% odpowiedziało, że tak. Można to odnieść także do list do Rady Miejskiej. A 25% (na godz.. 22 w sobotę) poparcia w ciemno, to daje bez problemu 7 mandatów. Oczywiście do wyników tego sondażu podchodzę z dużym dystansem.  Zdaję sobie też sprawę, że lewica nie jest za mocna w Internecie, ale to tym bardziej nobilituje ten wynik. Komu zatem mam wierzyć – anonimowemu działaczowi czy kilkuset osobom głosującym w sondzie. Z pewnym dystansem, ale bardziej wierzę sondzie.  Pseudodziałacz-malkontent powinien ze wstydu połknąć język i więcej się nie wypowiadać. Cenię sobie krytykę, sam często mam niewyparzony język, ale spory, polemiki powinny czemuś służyć. Jak służą do leczenia własnych frustracji, to do d… z taką krytyką.

A tak w ogóle to wszystkim, marudom także, słonecznej niedzieli życzę. Pogoda ma się poprawić.

Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *