Nowy Ład dla Wroclawia

Kategorie: Bez kategorii

Udzielenie poparcia przez wrocławskie SLD Waldemarowi Bednarzowi na kandydata na prezydenta Wrocławia  było sporą niespodzianką, zarówno dla mediów, jak i dla niektórych członków SLD. Bo niby kandydat szerzej nikomu nieznany, nie zajmował się polityką, a tu nagle będzie walczył o prezydenturę miasta. Wcześniej takiego poparcia udzieliła kandydatowi  PPS, Partia Zielonych, Unia Pracy, liczne rady osiedli, działkowcy i grupy mieszkańców którym może nie zawsze po drodze z lewicą, ale jednoczą się przeciwko skostniałej prawicowej elicie rządzącej miastem bez przerwy od 25 lat.   Do koalicji dołączą  kolejne organizacje i grupy mieszkańców. Nic tutaj nie dzieje się „ad hoc”. Prace nad projektem trwają od miesięcy. Jeden z uczestników zawiązującej się koalicji powiedział mi: przez lata byłem waszym przeciwnikiem, ale to, co dzieje się w mieście wymaga zatarcia podziałów.  Oznacza to, że z SLD jest mu po drodze, bo tylko lewica może zaproponować program naprawczy dla miasta. I taki program już jest.  Wszystko w mieście niby się kręci, ale gwałtownie, z roku na rok, przybywa problemów i długów.  Minęły tłuste lata inwestowania i nieuzasadnionego hurraoptymizmu, wkrótce banki upomną się o swoje. Coraz więcej Wrocławian dostrzega, że ta władza już dawno dostała zadyszki. Niby wszystko jakoś się kręci, ale piasku w miejskich trybach zarządzania coraz więcej i sama władza go sobie w te tryby sypie. Coraz więcej Wrocławian zadaje sobie pytanie: czy my, na co dzień, możemy korzystać z monumentalnych budowli? Czy nie byłoby lepiej, gdyby zamiast np. stadionu, były nowe linie tramwajowe do nowych osiedli, nowy tabor komunikacyjny i nowe obwodnice, szkoły i przedszkola, nowe trasy rowerowe i obiekty rekreacyjne.  Ani PO, ani PiS, ani ugrupowanie prezydenta Dutkiewicza nowych pomysłów na dalszy rozwój Wrocławia nie wniosą. Nadal możemy dowiadywać się, że za nasze pieniądze organizuje się kolejne igrzyska dla przyjezdnych, kolejne budowle generujące koszty, a  nie przynoszące zysków i nadal będzie wzrastało zadłużenie miasta. Czy uda się uczynić władzę bliższą i życzliwszą wrocławianom?  Za kilka miesięcy będzie egzamin wyborczy dla lewicy i dla mieszkańców.  Trwanie prawicy u władzy oznacza  dalsze wzmocnienie podziału na: my władza i oni (wrocławianie) podwładni. Lewica chce ten podział zakończyć. Sądzę, że coraz większa grupa wrocławian także. Waldemar Bednarz jest świetnie zorientowany z sprawach budżetu miasta, planów jego rozwoju itp. W kampanii wyborczej na pewno udowodni, że nie jest osobą przypadkową i pasującą do tego projektu wyborczego.  Oczywiście w polityce niczego do końca nie można przewidzieć, ale trzeba stawiać na projekty dające największe szanse ich powodzenia, grupujące obywateli i dające nadzieję na zmianę skostniałego systemu rządzenia miastem.

Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *