Wszyscy obiecują

Kategorie: Bez kategorii

 

Wystarczyło mi  oglądnięcie dwóch  darmowych programów wyborczych we wrocławskiej TV, aby obejrzeć kilkanaście takich samych spotów np.  z ustępującym prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem, który kandyduje….. do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Znudził mu się wrocławski Ratusz i pragnie  odmiany. Także prezydent Wałbrzycha (też obejrzałem już go z 10 razy w ciągu dwóch dni) też chce być radnym Sejmiku. Co to się z tymi prezydentami porobiło.  Kandydaci PO i Rafała Dutkiewicza, razem wzięci, obiecują nam miliony, a nawet miliardy, jak ich wybierzemy. Obiecują nam nasze pieniądze, bo przecież nie ich. Oni mogą nimi tylko administrować, ale sugerują, że oni nam, w swojej łasce, je dadzą, jakby to były ich pieniądze. Z kolei kandydaci PiS obiecują zmiany na lepsze, ale nie mówią o pieniądzach. Gdyby mówili to także chodziłoby o te same, nasze pieniądze. Natomiast Radosław Mołoń (SLD) mówi o infrastrukturze sportowej i kulturalnej, jak została zbudowana za jego marszałkowania w zarządzie województwa. Marka Dyducha chwalą śpiewem i słowem za dokonania dla regionu wałbrzyskiego.  Waldemar Bednarz szokująco obnaża szastanie pieniędzmi Wrocławian na wszelkiego rodzaju igrzyska i pokazuje przez ile lat możnaby za to finansować bilety MPK dla młodzieży. Spoty SLD też widziałem już kilka razy. W sobotę 4 razy pod rząd obejrzałem spot burmistrza Pioruna z Dzierżoniowa.  Nowa Prawica poszła z kolei na skróty. Pokazuje nagrane fragmenty swojej konwencji. Można i tak. Koniec z fajerwerkami i gigantomanią – obiecuje Mirosław Stachowiak –  Różecka z PiS. W niedzielę ten spot poszedł trzy razy z rzędu. Skąd ta mnogość powtórek? Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji hojnie obdarzyła regionalne ośrodki TV czasem antenowym, a produkcja spotów do TV, to rzecz droga i dość skomplikowana, a więc nawet duże komitety ograniczają się do dwóch trzech filmików i stąd te powtórki. Jeszcze gorzej maja malutkie, lokalne komitety. Np. monarchiści siedzą przed kamerą i po kolei, smętnie czytają o potrzebie żłobków, przedszkoli i zbiorowej  komunikacji. Gdyby chociaż przywdziali monarsze szaty. Byłoby ciekawiej.

Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *