Premier jako spiker

Kategorie: Bez kategorii

Pani premier Kopacz szczegółowo opisywała swoje pierwsze swoje 100 dni. To, co omawiała i czym się chwaliła poczęte zostało jeszcze przez poprzedni rząd, ale mniejsza o to. Od premiera oczekuję wizji i pokazywania kierunków rozwoju, a nie wyliczanki. Cieszy mnie, że emerytom trochę się poprawi oraz że przybędzie miejsc w przedszkolach. Śmieszne wydaje się, że pani premier wspomina o skróceniu czasu podróży, czyli powrotu do czasów sprzed 20 lat, pomiędzy niektórymi miastami, bo kupiono pociągi pendolino.

Nieprawdą jest natomiast, że w tym roku doczekamy się nowej ordynacji ordynacji podatkowej, na którą czekają miliony obywateli. Nie wierzę także, że Sejm uchwali zapowiadaną ustawę o związkach partnerskich, skoro niedawno taki projekt odrzucił. Nie zgodzi się na to, co najmniej, połowa posłów PO, zdecydowana większość PSL i całe PiS z przystawkami. Za, może być tylko klub SLD i resztka posłów od Palikota, a to za mało. Strach prze gniewem biskupów paraliżuje posłów prawicy, nawet w kwestach tak oczywistych. Miliony obywateli same tworzą nowe związki i urządzają życie wedle ich standardów, ale nie przeciw obowiązującemu prawu, a bojaźliwy rząd udaje, że nie ma problemu.
Generalnie do czasu jesiennych wyborów parlamentarnych nie zapadną żadne poważniejsze decyzje, bo takich, przez wyborami, rząd nie podejmie, skoro nie podjął ich przez ponad 7 lat. Nie będzie ustawy o In vitro, ale za to pewnie kościół ponownie zaproponuje rządowi, by ten „dobrowolnie” dał skromny „datek” na budowę jakiejś świątyni, a bojaźliwy rząd z pewnością, przed wyborami, nie odmówi prośbie.
Największe, ryzykowne wyzwanie dla rządu, to likwidacja 4 kopalń węgla. Ich sytuacja ekonomiczna stała się tak zła, że trzeba coś z tym zrobić. Gdyby była mniej zła pewnie rząd zamiótłby problem pod dywan, jak wiele innych zresztą. W tej kwestii ta koalicja zdobyła mistrzostwo i do tego skutecznie przekonuje obywateli, że zamiatanie trudnych spraw pod dywan, to bardzo dobra metoda rządzenia i wielu daje się na to nabrać.
Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *