Kasa w błoto

Kategorie: Bez kategorii

Portal e-Dolny Śląsk budowano przez siedem lat, by w ostatnich dniach ogłosić, że on nie powstanie. Miało być w nim wszystko, wszyściutko o naszym regionie. Dlaczego portal nie powstał będzie się pisać jeszcze długo. Spory sądowe pomiędzy zamawiającym budowę portalu Urzędem Marszałkowskim, a wykonującą to zamówienie firmą Qumak, będą ciągnęły się niczym opera mydlana. Dlaczego to trwało aż tyle lat? Pewnie dopiero rozprawy sądowe to wyjaśnią. Wiadomo natomiast, że pomysł poswatał w 2007, kiedy marszałkiem województwa był Andrzej Łoś z PO. Jakoś nie było mu po drodze z władzami regionalnymi PO i zastąpił go na tym stanowisku marszałek Łapiński, także z PO. Po bodaj dwóch latach marszałka Łapińskiego wymieniono na marszałka Jurkowlańca, oczywiście z PO. Marszałek Jurkowlaniec został następnie podmieniony na marszałka Przybylskiego, oczywiście z PO. Dotrwał on do końca kadencji i został wybrany ponownie. Te zmiany były dokonywane wyłącznie na członków tej samej partii, ale marszałkowie wcale nie prowadzili takiej samej polityki: partia ta sama, ale marszałkowie myśleli różnie, jak to w PO, partii eklektycznej. W ślad za wymianą marszałków dokonywano dość istotnych zmian także w zarządach województwa. W ślad za tym szły zmiany na funkcjach dyrektorów departamentów czy wydziałów. Każdy taki „przewrót”, nawet wewnątrzpartyjny, powoduje oczywiste zahamowanie prac urzędu, jak i każdej innej instytucji. Tak to wygląda w praktyce i trudno coś na to poradzić. Każda zmiana marszałka i zarządu zapewne hamowała także przygotowania prac nad platformą e-Dolny Śląsk. Mogę zaryzykować twierdzenie, że te zmiany opóźniły prace nad portalem w Urzędzie Marszałkowskim o przynajmniej półtora roku. Być może dlatego ostateczną umowę na wykonanie portalu z firmą Qumak podpisano dopiero bodaj dwa lata temu. Jaki stąd morał? Częste zmiany personalne nie służą płynności pracy w UMWD, co widać także po innych sprawach prowadzonych przez urząd. Szczególnie, że te zmiany odbywały się w ramach tej samej partii. Spór szedł nie o wizje rozwoju regionu, a o to, kto w PO ważniejszy. I być może dlatego teraz wyrzuca się 65 milionów złotych w przysłowiowe błoto.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *