Ciepłej wody w kranach cd.

Kategorie: Bez kategorii

Usiadłem  wygodnie w fotelu. No to sobie pooglądam spektakl za duże pieniądze i wszystko to, co najlepiej umie zorganizować Platforma Obywatelska. Na konwencji prezydenckiej zasiadł kwiat ludzi PO zwieziony z całego kraju. Zadowoleni, dobrze ubrani, stonowani i niezbyt skorzy do euforii, czy frenetycznych oklasków. Nie będzie przecież starosta, czy poważny urzędnik podskakiwał z radości na widok prezydenta, bo to mu nie przystoi, a do tego się nie chce. Młodzi naśladowali swoich chlebodawców i też bez emocji witali pana kandydata. Zapał witania spadał wraz z powolnym przemieszczaniem się prezydenckiej pary i jej orszaku do miejsca przeznaczenia. Trwało to długo i spiker kilkadziesiąt razy witał ukochanego prezydenta Komorowskiego, a publiczność reagowała coraz bardziej ospale. Przez co najmniej 10 minut nie da się owacyjnie witać prezydenta, nie da się wywołać emocji, kiedy na sali nic się nie dzieje. Wśród stałego i sprawdzonego zestawu mówców zabrakło tylko Donalda Tuska. Mowy były krótkie i treściwe. Akcja potoczyła się wartko i zaczęło być ciekawiej. Na mównicę w końcu wszedł sam prezydent i w miarę jego nudnego i czytanego z kartki wystąpienia temperatura konwencji spadała i zrobiła się nudna jak flaki z olejem. Nie dotrwałem do końca przemówienia. Zdrzemnąłem się. Z przemówienia utkwiło mi to, że …nie stać nas na zaniechania… Pełna zgoda Panie Prezydencie. Idzie Pan pod prąd Pańskiej Partii. Bo PO to właśnie mistrzyni zaniechań i zamiatania spraw trudnych po dywan. A tu proszę, taka deklaracja. To hasło w wystąpieniu pojawiło się tam chyba przez niedopatrzenie, bo potwierdza ono wieloletnią leniwość PO przecież i Pana Prezydenta także. Gdybym na ulicy zapytał przechodniów, czy słuchali wystąpienia prezydenta i o czym ono było, pytani mieliby olbrzymi kłopot z powiedzeniem czegoś konkretnego. Pan prezydent przemawiając nie wykazał się ani dynamiką, ani ciekawą narracją także. Znużenie władzą jest widoczne i przydałby się dłuższy odpoczynek. Zaraz po konwencji w kraj ruszyło 16 bronkobusów – czyli kasy na kampanię partia nie żałuje, bo ją ma. Proponuję sztabowi wyborczemu wprowadzenie zakładów: w którym bronkobusie aktualnie znajduje się Prezydent Bronek. Kto zgadnie, za darmo przejedzie się autobusem wraz z prezydentem.

Zatem, jak wynika z wystąpienia, nadal obowiązywać ma polityka ciepłej wody w kranach. Jeszcze przez kilka lat ciepłej wody, dzięki unijnym dotacjom, nie zabraknie, a co będzie potem. To już nie będzie zmartwienie PO, raczej nie dotrwa u władzy do tych czasów. To lewica będzie musiała ponownie łatać budżetowe dziury. Tak, jak to było ze słynną dziurą Bauca po rządach AWS i nieudolnego premiera Buzka, który teraz uważany jest za jednego z guru  PO: przez nieudolność do sławy i zaszczytów w partii. Pokrętne i niezrozumiałe bywają kariery w polityce.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *