Prezydenckie ADHD

Kategorie: Bez kategorii

Prezydenta Komorowskiego, w kończącej się kadencji, od czasu do czasu można było zobaczyć w tv, a jeszcze rzadziej usłyszeć w radio. Ostatnio to się zmieniło. Prezydent Komorowski gości stale w stacjach telewizyjnych, głównie w publicznej tv i TVN. Nagle okazało się, ze prezydent ma wiele do powiedzenia, choć wcześniej stale zasłaniał się brakiem konstytucyjnych uprawnień. Swoje stanowiska szeroko uzasadnia, a TV daje mu wystarczająco dużo antenowego czasu. Dawniej prezydent wolał swoje pilnowanie żyrandola usprawiedliwiać, ustami ministra Nałęcza. Teraz nagle prezydent ożywił się: tłumaczy, wyjaśnia, ustosunkowuje się, itp. Oczywiście niczego autorskiego prezydent nam nie komunikuje, a jak coś komunikuje, to to, co zrobił rząd lub inny minister. Minister Nałęcz nie usunął się w cień. On także, w mediach podpiera prezydenta jak tylko może. Czyli „de facto” są dwa sztaby wyborcze: ten oficjalny i drugi nieformalny w pałacu prezydenckim.

Sztab wyborczy prezydenta doszedł do wniosku, że lepiej często pokazywać kandydata w telewizyjnym okienku milionom, niż wozić go bronkobusami po kraju, zganiać publikę, narażać się na gwizdy i trudne pytania. We wspomnianych mediach, trudnych pytań prezydentowi się nie zadaje. TVN, jako prywatna stacja o sympatiach platformerskich ma prawo prowadzić własną politykę informacyjną. Publicznej TV natomiast dziwię się. To PO, poprzez zaniechanie uregulowania sprawy finansowania mediów publicznych doprowadziła je na skraj niebytu. To kolega prezydenta, premier Tusk, zachęcał obywateli, by nie płacili abonamentu RTV, czyli zachęcał ich do łamania prawa. Obywatele, masowo nie płacąc abonamentu, prawo to łamią. Nowego, skutecznego i europejskiego systemu opłat RTV PO przez siedem lat nie potrafiła wprowadzić. Może publiczna TV promując prezydenta, jak tylko można, sądzi że w końcu ktoś z liberalnej władzy spojrzy litościwym okiem na upadającą publiczną TV. Obawiam się jednak, że prezydent Komorowski, jeżeli uda mu się wygrać wybory, ponownie zasłoni się niemocą i publicznej TV i radiu nie pomoże, a profesor Nałęcz ponownie będzie tłumaczył konstytucyjną niemoc prezydenta.

Czesław Cyrul

Komentarze (1):

  1. Avatar
    Leslaw Pastusiak

    Aktualna od tygodnia faza kampanii wyborczej prezydenta Bronisława Komorowskiego zbudowana została ze strachu przed porażką w I turze. Ten lęk widać najlepiej w przedświątecznych życzeniach złożonych widzom TVN przez parę prezydencką. Do wyborów 10 maja 2015 r. pozostało 5 tygodni, więc w tym czasie będą działały 2 sztaby wyborcze B. Komorowskiego: oficjalny i nieoficjalny w radiu i telewizji, złożony z grupy dziennikarzy, którzy obsługują jego kampanię. Wszystko wskazuje na to, że będzie II tura wyborów prezydenckich, w której zmierzą się prezydent Bronisław Komorowski i drugi kandydat. Osobiście wolałbym, aby do finału dostała się kandydatka SLD dr Magdalena Ogórek, a nie marionetka „wodza” PiS Andrzej Duda. Ten kandydat prowadzi długą, drogą i miałką w argumentacji kampanię wyborczą, trwającą od 11 listopada 2014 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *