Temat zastępczy

Kategorie: Bez kategorii

 

Od kiedy prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i miejscowa PO postanowiły zakopać topór wojenny i – dla obopólnej korzyści, czyli prezydenta i PO – razem uprawiać politykę, to co i rusz odżywa sprawa wstąpienia prezydenta do PO. Do tej pory strony żyją w politycznym konkubinacie. Na wspólnym starcie w ubiegłorocznych wyborach samorządowych prezydent Dutkiewicz zyskał zdecydowanie więcej. Nadal, przy poparciu PO, niepodzielnie rządzi Wrocławiem, a do tego ma swoich ludzi we władzach Urzędu Marszałkowskiego. Wraz z tym dealem politycznym mówiło się, i mówi nadal, o rychłym wstąpieniu prezydenta Dutkiewicza do PO. Sam prezydent przyznał nawet, że bez poparcia partii politycznej trudno uprawiać politykę na krajowym szczeblu. W pierwszych porywach miłości pomiędzy prezydentem a PO mówiono nawet o tym, że Dutkiewicz wicepremierem może zostać, albo nawet jeszcze kimś ważniejszym. Nic takiego się nie stało i być może dlatego chęć wstąpienia prezydenta do PO zmalała. Prezydent wstępując do PO musiałby się poddać jurysdykcji partii, może partia nakazem partyjnym wskazałaby mu jakieś cele polityczne w mieście, które prezydentowi nie podałyby się. Teraz jest w koalicji, PO nic mu nakazać kategorycznie nie może, a on sam może szantażować Platformę. W samej PO zresztą zdania na temat wstąpienia prezydenta do PO są podzielone. Europoseł Zdrojewski i minister Schetyna nie chcą widzieć prezydenta w szeregach partii. Przewodniczący PO w regionie Jacek Protasiewicz, stronnik koalicji PO z prezydentem, też zamilkł. Może obawia się, że wstąpienie prezydenta do PO spowoduje, że to on (prezydent) wygryzie go z pierwszego miejsca na jesiennej, sejmowej liście w okręgu. Ostatnio poseł Jaros zapowiedział, że prezydent do PO wstąpi i będzie to znacznym wzmocnieniem partii. Sam prezydent Dutkiewicz natomiast, w wywiadzie telewizyjnym, odpowiedział, że na razie do partii się nie wybiera. Ciąg dalszy mydlanej opery politycznej nastąpi.

To, o czym powyżej napisałem, jest tematem zastępczym. Chciałem coś napisać o dynamicznej kampanii mojej kandydatki Magdaleny Ogórek. Wolę jednak w tej sprawie pomilczeć w zadumie. Ostatnie sondaże prezydenckie wywołały u mnie depresję, choć nadal, mimo braku argumentów, jestem optymistą.

Czesław Cyrul

Komentarze (1):

  1. Avatar
    Kris

    Temat – owszem – ale PRZESTĘPCZY. Rozgarnięty człowiek nie ma cienia wątpliwości, że protektorat przed zakajdankowaniem będzie Wielkiemu Partaczowi coraz bardziej potrzebny. Grymasy, fochy czy wręcz zmiany o 180 stopni w zakresie poltycznych pomysłów i aliansów Wielkiego Partacza są tylko kolejnym dowodem jego rozmemłania i nieumiejętności doprowadzenia czegokolwiek do końca. On chce jak zwykle trzymać 4 sroki za ogon, spijać profity i za nic nie odpowiadać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *