Niespodzianka, której nie było

Kategorie: Bez kategorii

To, że kandydat Duda może wygrać wybory było do przewidzenia. Z rozmów z moimi znajomymi, tymi z lewa jak i z prawa, a mam ich sporo, wynikało, że więcej zwolenników ma Duda. I tak się stało. Komorowski stał się ofiarą polityki PO, która nie wszystkim podobała się. Wyborcy, wybierając Dudę, wystawili rachunek PO za prawie 8 lat rządów. Sądziłem, że wyborcy przestali reagować na afery finansowe i podsłuchowe w obozie władzy, na powszechny nepotyzm, upartyjnienie urzędów i zarządów spółek państwowych. Wyborcy wystawili rachunek za pyszałkowatość liderów PO, za to że oni (liderzy) wszystko wiedzą najlepiej i tą najlepszość, przy pomocy im usłużnych mediów, wciskają obywatelom. Wyborców raziło eksponowanie poparcia przez elity, ludzi zadowolonych i bogatych, prezydentowi Komorowskiemu. Poprzez to popieranie elity zarazem separowały się od ludu. I lud powiedział tym elitom nie.
Strach przed konserwatyzmem Dudy okazał się mniejszy od niechęci do PO i  jej kandydata Komorowskiego. Dzisiaj wyborcy mniej, od PO, się boją Kaczyńskiego, który stoi za plecami Dudy i jego podpierania się w świeckiej polityce naukami fundamentalistów kościelnych. Może będą w przyszłości tego żałować. Może. Na kandydata Dudę głosowali przeciwnicy PO, nie tylko zwolennicy PiS. I przeciwników PO jest znacznie więcej niż zwolenników PiS. Duda musi o tym pamiętać. Jeżeli przestanie afiszować się swoim przywiązaniem do kościelnych hierarchów i że jest przeciwnikiem in vitro, to zatrzyma dzisiejszych wyborców przy sobie. Dlatego kandydat Duda musi uciekać do przodu, przestać być zakładnikiem PiS-u, wybić się na samodzielność. Prezes Kaczyński nie ma możliwości odwołania go z prezydenckiego fotela. Te wybory były prawyborami parlamentarnymi. Kandydat Duda zgromadził wokół siebie niezadowolonych wyborców. Tych z prawa i z lewa. Oni chcą zmian, ale każda strona innych. Czy prezydent Duda to potrafi ogarnąć? Dla SLD była świetna okazja, by zyskać głosy niezadowolonych, także niektórych z prawej strony. Zabrakło wyobraźni, politycznego węchu, zgody, woli walki i dobrego kandydata. Wielka szkoda.
Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *