Twarze nowe, treści stare

Kategorie: Bez kategorii

Zapanowała moda na nowe twarze w polityce, bo niektóre, stare, opatrzyły się rodakom. Sęk w tym, że nowe twarze niczego nowego nam nie obiecują, bo trudno dzisiaj coś nowego w polityce wymyślić. Można by oczywiście np. przestać cokolwiek obiecywać przed wyborami. Byłoby to pewnie dość uczciwe wobec wyborców, ale oni tego pewnie nie kupiliby. Dlatego też nowe twarze w PO, PiS czy SLD mówią podobnie, jak te, już opatrzone, ale wprowadzają chwilowy powiew świeżości. Nowe twarze mają natomiast nad starymi przewagę. Niczym nie naraziły się (jeszcze) obywatelom. Sikorski, Sienkiewicz i im podobni musieli zniknąć, bo nagrabili sobie już tyle, że wyborcy i ich partie znieść tego nie mogły. PiS ukrył Macierewicza i posłankę Pawłowicz, by te twarze nie firmowały nowego wizerunku partii, bo program i wódz pozostał ten sam. Zmienili się tylko spikerzy. Inaczej jest z Kukizem. Postrzegany jest jako twarz nowa, ale za to bez wyraźnego programowego wyrazu. Dla wielu jego fanów to wystarcza. Okazuje się, że za nijakością programową idzie kłótliwość i chęć bycia wodzem podległych mu, bezwolnych wojowników. Te fatalne cechy skazują Kukiza na przegraną. Nowa twarz Kukiza zaczęła się starzeć w przyspieszonym tempie i polityczny zgon nastąpi dość szybko. Pozostaną po nim zgrane płyty. Nowych twarzy domagają się wyborcy lewicy. Tutaj problem jest poważniejszy, bo nowe, ale jeszcze kompletnie nieznane twarze, bez żadnego zaplecza nie chcą rozmawiać ze starymi twarzami, nawet tymi opatrzonymi, ale niczym nie skompromitowanymi. Zachowują się jak paroletnie dzieci, które koniecznie chcą coś zrobić same. Wiadomo czym to się kończy.

Co mają robić twarze stare, już opatrzone, mające spory dorobek w polityce, które nie opowiadały głupot w restauracjach, nie zostały złapane za kierownicą w stanie upojenia i uczciwie wypełniają swoje PIT-y? Naprawdę są tacy politycy. Poszukiwane nowych twarzy i zakładanie nowych partii z takimi samymi programami daje tylko chwilowy efekt świeżości. Wokół polityki kręcą się także stonogi, falenty, brunatni i antysystemowcy. Chcą nam zafundować swój system, tacy znachorzy, którzy odkryli kamień filozoficzny mający umożliwić, by Polska stałą się krajem mlekiem i miodem płynącym. Jakoś mnie to nie pociąga, co nie oznacza, że bronię przegranych i nieuczciwych polityków. Chcę tylko by byli uczciwi, mieli swoje poglądy i szanowali wyborców. Wtedy ich twarze zawsze będą się podobać wyborcom. No, zawsze trochę pudru w telewizji się przyda, bo inaczej twarz blikuje.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *