Tani, głupi populizm

Kategorie: Bez kategorii

Temu, że Kukiz chce zlikwidowania finansowania partii politycznych z budżetu, nie dziwię się. Ma on kisiel w głowie, jak to określił poseł Dorn, i ja zgadzam się z nim (Dornem). Temu taniemu populizmowi ulega także PO. Ona też chce likwidacji finansowania partii politycznych z budżetu. PO jest, na razie, partią bogatą i zasilaną przez ludzi bogatych, ale to może się skończyć. Obywatelom te hasła podobają się, bo nikt nie chce płacić na marnych polityków. Tu opinia ma sporo racji. Przypomnę jednak, że w 36 krajach Europy takie dotacje dla partii istnieją. Pamiętam lata dziewięćdziesiąte, gdy takich dotacji nie było. Wiem jak wyglądało wtedy finansowanie kampanii wyborczych i bardzo nie chciałbym do tamtych, półmafijnych czasów wracać. Niektóre partie polityczne, w swojej głupocie pchają nas w tę mafijność i uznają to za dobre rozwiązanie. Można by np. robić odpisy od podatków, ale w naszym kraju takie rozwiązanie nie wchodzi w rachubę. Wie o tym doskonale kościół i broni się rękami i nogami przed takimi regulacjami, bo zdaje sobie sprawę, że połowa obywateli nie robiłaby odpisów na kościół, jak to czyni się w wielu cywilizowanych krajach Europy. Dlatego też kościół woli pobierać lekka rączką z budżetu państwa 100 mln złotych rocznie na fundusz kościelny. Partie polityczne dostają około 55 mln złotych rocznie (1,5 zł. na obywatela), a wrześniowe referendum ma kosztować 100 mln. Wprowadzenie przepisu o odpisach na partie polityczne oznaczałoby ich śmierć finansową, bo na partie polityczne obywatele nie robiliby odpisów jeszcze bardziej masowo niż na kościół. Porównuję te partyjne dotacje z kościelnymi, bo kościół stał się silnym graczem na scenie politycznej. Jako wsparcie swojej działalności otrzymał setki tysięcy hektarów ziemi, które z korzyścią dla siebie i często łamiąc ziemskie prawo spieniężył. Katecheci otrzymują za nauczanie religii w szkołach ponad 1 miliard złotych rocznie. Etatowi kapelani w służbach mundurowych także zarabiają niemało. Oczyścicie są tam po to, by nieść posługę wierzącym, ale także by dbać o jak najbardziej ziemskie interesy kościoła. Jak porównam te wydatki z budżetu na kościół i te, w sumie niewielkie w skali kraju, dotacje do partii politycznych, to debata o ich zabraniu partiom politycznym wywołuje mój uśmiech.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *