Statystyka nie kłamie

Kategorie: Bez kategorii

W okresie schyłkowego PRL Matka-Polka rodziła średnio 2,8 dziecka, Żaden reżim ich do tego nie przymuszał. Ale nie zdziwię się, jak obecni historycy, wyznaczający obowiązujący dzisiaj kurs polityczny, stwierdzą, że matki za komuny przymuszano do rodzenia. Wszystko jest możliwe, by udowodnić ideologiczną słuszność nie cofną się przed niczym. Ta ilość urodzeń pozwalała na zachowanie liczebności naszego narodu i dalszy jego rozwój. Dodam także, że czas PRL, to – wedle dzisiejszej linii politycznej – okres półek sklepowych z octem, prawie głodu i powszechnej biedy. Okres, w którym, gdyby oceniać po licznych wspominkach coraz liczniejszych styropianowych kombatantów, miliony obywateli siedziały w więzieniach za przekonania. Był to oczywiście czas braku demokracji, a system ekonomiczny był niewydolny. Mimo to, umieralność noworodków nie odbiegała poziomem od dzisiejszych statystyk, w szkołach i przedszkolach starczało miejsc dla wszystkich, choć komfortu tam nie było.

Dzisiaj statystyczna Matka-Polka rodzi 1,3 dziecka, co powoduje, że stajemy się coraz mniej licznym narodem i na swoje emerytury musimy pracować coraz dłużej. Sklepy są pełne odżywek, ubranek i luksusowych wózków, a żyje się nam zdecydowanie lepiej. Tylko dzieci w tym powszechnym dobrobycie brakuje. Gdybym miał bazować na uproszczonych porównaniach, to powinniśmy tęsknić za czasami PRL, kiedy dzieci rodziło się tyle, ile potrzeba, a nawet nieco więcej. Skoro jednak ustępujący Prezydent czasy PRL zrównał z okresem okupacji hitlerowskiej, a socjalizm według niego pozostawił po sobie ruiny, a dzisiaj żyjemy w złotym okresie naszego kraju, to i ja mogę powalić sobie na uproszczenia. W przypadku dużych liczb statystyki nie kłamią, w odróżnieniu od wielu polityków

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *