Jesteśmy na wczasach…cd.

Kategorie: Bez kategorii

Gdy w pierwszy dzień turnusu doświadczyłem nieopisanego ścisku na plaży w Ustce zacząłem jeździć samochodem kilka kilometrów dalej, na Plażę Zachodnią. Dojechać można tam w zasadzie tylko autem, bo most portowy jest zamknięty. Dlatego też dociera tam znacznie mniej plażowiczów, jest luz, a plaża do tego szeroka. Nawet powszechne grodzenie parawanami nie jest w stanie tej przestrzeni ograniczyć.

Obserwując plażowiczów stwierdzam co następuje: spora grupa obywateli i obywatelek wygląda tak, jakby sport masowy czy rekreacja była im całkowicie obca, a jedzenie ich życiową pasją. Odnoszę nawet wrażenie, że wielu z nich to wręcz zapiekli wrogowie kultury fizycznej. Zwały tłuszczu gromadzone na udach, brzuchach, pośladkach itp. wyglądają pięknie inaczej. W ślad rodziców idą ich dzieci. Mamy coraz więcej dobrych obiektów sportowych, basenów itp. i zarazem coraz więcej otyłych i niesprawnych fizycznie. Jest grupa fanów uprawiania sportów dla zdrowia, ale są oni ciągle w zdecydowanej mniejszości. Plaża obnaża wszelkie mankamenty naszego ciała.

Ponieważ plażowicze jedzą i piją tak samo jak nieplażujący, to muszą także korzystać z WC. Na tym odcinku plaży z tego rodzaju infrastrukturą jest słabo, a plażowiczów tysiące, więc wiadomo….Część robi to w wodzie, inni wspinają się na, z trudem zatrawiane, wydmy, użyźniają je i niszczą zarazem. Są i tacy, którzy tam rozkładają swoje parawany i parasole, co utrudnia użyźnianie wymagające, choćby symbolicznej, samotności. Kiedy zwróciłem grupce plażujących na wydmach uwagę – udając się na akcję użyźniania do zawydmowego lasku- -że niszczą środowisko, nawet nie próbowali udawać, że o tym nie wiedzą, bo w okolicy stoją setki tablic zabraniających takiego procederu. Widocznie na wydmach, dla niektórych, piwo smakuje lepiej niż na plaży. Spora grupa naszych obywateli ma z d. przepisy.
Podsłuchując rozmowy za parawanami można dość do wniosku, że wszyscy u nas mają rację, są mądrzy i dobrzy tylko ONI są przygłupami. Owi ONI, to prawie wszyscy poza parawanem rozmówców. Dawny podział na NAS i ONYCH był bardziej czytelny. Dla plażujących na wydmach, ci co postawili tablice zabraniające tego, to źli ONI, ograniczający obywatelskie swobody biwakujących na wydmuchrzycy piaskowej czy jak tam te trawę tam nazywają. Podobno prezydent Duda chce to wszystko zmienić. Lekko miał nie będzie. Na razie zmienił gabinet w Pałacu.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *