Miesięczne archiwum: Październik 2015

Według danych PKW wyborcy wybory do Senatu traktowali bez emocji i jako drugorzędne. Głosów nieważnych do Senatu oddano ponad 600 tys., a do Sejmu tylko niecałe 400 tys., choć to glosowanie było bardziej skomplikowane. Różnica istotna. Z informacji członków komisji wyborczych wynika, że często wyborcy nie chcieli brać tych „żółtych kartek”, dopisywali na nich opinie i spora część z nich nie przywiązywała wagi na kogo głosuje. Wiele takich opinii zapisano w protokołach komisji. Wynika to zapewne także z faktu, że partia Razem, Nowoczesna, Kukiz,15 i Partia Korwin, a także często PSL, nie wystawiały kandydatów do Senatu i stąd ten ambiwalentny stosunek wyborców tych ugrupowań do głosowania na kandydatów do Senatu. Głosowali na chybił trafił. Czy to oznacza, że Senat odchodzi do przeszłości? Debata nad jego likwidacją trwa od lat, a Senat trwa i pewnie trwać będzie, ale jako druga liga parlamentarna.

Czesław Cyrul.

Przed rokiem, w wyborach do sejmików, PSL zdobyło 24% poparcia. Teraz, w wyborach do Sejmu ta partia uzyskała 5,1% poparcia. Prawie 5 razy mniej. Czy wydarzyło się coś, co spowodowało aż taki spadek poparcia? Nie. Ten „wspaniały”, ubiegłoroczny wynik PSL, to efekt nieszczęsnej książeczki do głosowania, gdzie PSL był na pierwszej stronie. Wielu wyborców nieświadomie zagłosowało wtedy na ludowców. Przypuszczam, że nieświadome błędy w liczeniu głosów w komisjach ten efekt spotęgowały. Dzisiaj wielu przedstawicieli PSL, dzięki tym błędom zasiada w Sejmikach. Te wybory pokazały, że z tamtymi wyborami coś było nie tak.

Czesław Cyrul.

Po raz pierwszy od 89 roku lewicy nie będzie w Sejmie. Nadeszły w Polsce czasy niechęci do UE, nienawiści do innych nacji, idą czasy prawicowego buntu młodych z nutką narodowego socjalizmu. Lewica płaci słoną cenę za lata bezideowości, ucieczki od obrony własnych ideałów i umizgów do prawicy. Sklecony na poczekaniu sojusz Zjednoczonej Lewicy nie sprawdził się, choć był to ruch w dobra stronę. Sezon poogórkowy trwa nadal. Nawet gdyby ZL była w Sejmie, to też byłby to i tak ewenement na skalę europejską, gdzie lilipucia lewica usiłuje reprezentować swoje racje. Brak lewicy w polskim Sejmie, to wydarzenie epokowe. Może to da do myślenia tym, którzy cieszyli się z upadku SLD. Ci zapiekli krytycy SLD z pozycji lewicowych chyba są w stanie podjąć się organizacyjnej odbudowy siły lewicy. Teraz już nie mają kogo krytykować, mogą się wykazać tworzeniem czegoś nowego.

Teraz prawica zajęła cały Sejm. Lewica Polakom okazała się niepotrzebna. Chwilowo. Pewnie wkrótce okaże się, że że jest jednak potrzebna, nawet bardzo. Jestem o tym głęboko przekonany. To tylko kwestia czasu. Lewica w 89 roku oddała w ręce prawicy i kościoła edukację młodzieży. Teraz zbiera tego efekty. Młode pokolenie lubi PiS i Kukiza. Sam SLD bardziej zabiegał o bycie przy władzy, niż wsłuchiwanie się w głos wyborców. Przyszedł czas zapłacić rachunek. Co przyniesie przyszłość dla lewicy. Nie wiem.

Czesław Cyrul.

Wyborcza kampania obrazkowa w pełni. Do zalewu wszelkiego rodzaju reklam proszków  do prania, firm usługowych, warsztatów dołączyły reklamy wyborcze. We Wrocławiu około 60 procent wyborczych bilbordów, banerów i plakatów na latarniach należy do PO. Od razu widać, że to partia ludzi bogatych i będąca przy władzy. Jednak w projektach graficznych brak spójności. Gdybym nie wiedział kim są kandydaci, miałbym kłopot ze zidentyfikowaniem pod czyim szyldem startują. Czyli kampanię w PO każdy robi sobie sam. Najwięcej na ulicach jest propagandy posła Jarosa. Na każdym plakacie jest hasło „Zawsze tam, gdzie Ty”. Biorąc pod uwagę ilość jego plakatów, to jest w tym sporo prawdy. Zaczynam przezornie rozglądać się wokół siebie w toalecie, czy aby i tam nie ma ze mną posła Jarosa. Widoczna jest także kandydatka PSL do Sejmu Ewa Mańkowska. Jest niekwestionowaną królową propagandy PSL we Wrocławiu. Innych kandydatów z jej partii nie widać. Oblepiają za to przystanki autobusowe w terenie. Tam, jest zielono. PiS zdecydowanie ustępuje w ataku wyborczym na wrocławian. Za to np. kandydat PiS Czarnecki obwiesił się obficie na pozawrocławskich plotach. Spodziewałem się większego ataku na wyborców ze strony Nowoczesnej. Może jeszcze nastąpi. Kukiz eksponuje Kornela Morawieckiego. Weteran Morawiecki prezentuje młodzieńcze niezadowolenie wyborców Kukiza, czym dowodzi, że prawo do buntu niekoniecznie przynależy tylko młodym. Przy masówce PO i częściowo PiS plakaty i bilbordy innych partii można uznać za galanterię wyborczą. Można smakować ich jednostkowość i i różnorodność. Są, ale nie atakują wyborcy na każdym kroku. Wynika to oczywiście z zasobności kieszeni kandydatów. Gdyby jednak nikomu nieznany kandydat zalał miasto swoimi materiałami wyborczymi, to czy uzyskał by od razu poparcie wyborów. Wątpię. Zdarzają się takie przypadki, kiedy mandatami obdarzane są trochę przypadkowe osoby, ale wjeżdżają one zazwyczaj do Sejmu na plecach liderów, a ci na popularność pracują latami.

Czesław Cyrul.

Kandydaci PO do Sejmu z okręgu wrocławskiego zarzucili kandydatom PiS i pewnie całej tej partii, że do historii wprowadza narrację komunistyczną, czy jakoś tak. Najpierw prawica uczyniła z PRL czarną dziurę w naszej historii i spadek w postaci ruin po tamtym systemie. System oczywiście nie był demokratyczny oraz niewydolny ekonomicznie, jednak z samej prywatyzacji tych ruin wpłynęło do skarbu państwa około 500 mld złotych. A była to często tzw. prywatyzacja złodziejska. Same mieszkania wybudowane w PRL, głównie za budżetowe pieniądze, warte są grubo ponad 500 mld złotych. Dzisiejsza gospodarka ciągle bazuje na energetyce rodem z PRL, że o górnictwie nawet nie wspomnę. Eksprezydent Komorowski szczycił się 25 latami wolności, czas PRL-u zrównując z okresem okupacji hitlerowskiej. Nie zdziwię się, jak za kilka lat obowiązywać będzie oficjalne wersja, że Wrocław wyzwolili żołnierze wykleci. Po 25 latach widać, że jak za PRL, tak i teraz historia ma służyć uprawianiu polityki. Jedne fakty się wyolbrzymia, inne ukrywa. PO i PiS od dawna wiodą spór, ale raczej o minione 25 lecie. Ale teraz idą dalej, zaczynają spierać się o czasy PRL. PO powiada, że PiS uprawia propagandę historyczną jak za komuny. Apeluję do prawicy: przestańcie wreszcie wycierać sobie gębę PRL -em, bo nie umiecie sensownie ocenić tamtych czasów, tzn. może i umiecie, ale nie chcecie. Żryjcie się między sobą, ale nie wyciągajcie co chwila trumny PRL i nie włóczcie jej po waszym politycznym, prawicowym gnojowisku, bo miliony ludzi nie zasłużyły sobie na to.

Na marginesie: ekstra prawicowy prezes IPN za swoją i IPN porażkę uważa to, że połowa obywateli uznaje wprowadzenie stanu wojennego za zasadne, choć IPN tyle roboty włożył, by ideowo wyprać mózgi obywateli. Choć od 1981 roku umarło kilka milionów obywateli pamiętających tamte czasy a dla wielu młodych to temat zupełnie obcy, to ludzie swój rozum mają i nie wszystko daje się – panie prezesie IPN – w imię politycznych interesów wyprać z mózgów obywateli.

Czesław Cyrul.

P.S. 12 października przypada rocznica bitwy Dywizji Kościuszkowskiej pod Lenino. Mainstreamowe media pewnie nawet o niej nie wspomną. To właśnie jest przykład wybiorczego eksponowania faktów historycznych i przykładania różnej miary do przelanej krwi żołnierskiej.

Prasa wychwyciła, że jeden z kandydatów „Nowoczesnej” powiesił się bez zezwolenia na wrocławskich przystankach tramwajowych. Jak nowa partia „Nowoczesna” chce po nowemu zarządzać państwem? No właśnie pokazała próbkę.

Wieszanie się na wszelkiego rodzaju latarniach, płotach itp. ma wiele odcieni. Załatwienie pozwolenia powieszania plakatów na latarniach jest sprawa bardzo skomplikowaną. Wyznaczenie dokładnej lokalizacji, wręcz pojedynczych slupów, na których często nie ma oznaczeń, liczne zgody itp. to naprawdę mitręga. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych usiłowałem to zrobić i po wstępnych przygotowaniach zrezygnowałem, Szkoda było mojego zachodu, pieniędzy i czapkowania w miejskich urzędach. Uzyskanie zgody na powieszenie się na przystankach tramwajowych jest prostsze, ale też uciążliwe. Opłaty za to nie są wygórowane.

Podejrzewam jednak, że urzędnicza mitręga jest nierówna dla wszystkich. Są równi i równiejsi. W wyborach do europarlamentu na latarniach wisieli przedstawiciele PO i popierany przez prezydenta Dutkiewicza poseł Huskowski. W ostatnich wyborach samorządowych na latarniach powiesili się kandydaci PO i prezydenta Dutkiewicza. Opozycji nie było. W tych wyborach, jak do tej pory na latarniach wiszą jedynie przedstawiciele obecnej władzy, czyli ludzie z PO i Ewa Mańkowska z PSL. Pewnie zwiśnie także senator Obremski popierany przez prezydenta Dutkiewicza. Albo przedstawiciele władzy są sprawniejsi w załatwianiu pozwoleń, albo jest jakieś drugie dno sprawy. Oby to powieszenie się nie było złym znakiem dla wiszących. Opozycji wiszącej na latarniach dotychczas nie zauważyłem. Ale może pokonają opór urzędów i też w końcu zawisną. Jednak te najlepsze miejsca na latarniach zostały już zajęte.

Czesław Cyrul.

W artykule Gazety Wyborczej, „Senat dla Piniora czy Obremskiego”, pisząc o szansach kandydatów do Senatu red. Szymański zadecydował, że lewica, nie mając w tym okręgu swojego kandydata, nie ma wyboru i musi głosować na Piniora. Otóż może, ale nie musi. Wyborcy lewicy mogą np. nie poprzeć żadnego z kandydatów. Redaktor Szymański natomiast sugeruje, że wyborcy lewicy poprą Piniora. Tymczasem zdania na ten temat na lewicy są bardzo podzielone i długo by o tym pisać dlaczego. Gdyby jednak senator Pinior poprosił o poparcie oficjalnie można by do tego się ustosunkować i apelować do wyborców. Jeżeli jednak ma to wyglądać tak: wy mnie poprzyjcie, ale tak po cichu, bo oficjalnie to ja nie chcę mieć z elektoratem lewicy nic wspólnego, czyli miałoby być to takie poparcie bez żadnych zobowiązań ze strony senatora Piniora. Nas, Zjednoczonej Lewicy średnio takie rozwiązanie interesuje. Przypomnę także, że lewicowy senator Pinior startuje z poparciem prawicowej i konkurencyjnej względem Zjednoczonej Lewicy Platformy Obywatelskiej. A wyborcy pytają, czy np. ataki Piniora na Millera były zasadne i służące dobrym kontaktom senatora z lewicą. Pamiętają także jak senator Pinior, 5 lat temu, popierał kandydata na prezydenta Wrocławia z SLD Jacka Uczkiewicza, a potem, bez uprzedzenia, przerzucił to poparcie na Rafała Dutkiewicza. Jeżeli to ma być polityczna, wyborcza umowa, to nie na zasadzie wy mnie poprzyjcie, ale potem na moje poparcie raczej nie liczcie. Jeżeli poparcie kandydata Piniora przez elektorat lewicy ma być bez wzajemności, to kandydat Pinior żadnej gwarancji poparcia nie ma. Ale jest jeszcze czas. Piłka jest po stronie Józefa.
Czesław Cyrul.

Prezydent Duda nie podpisał ustawy o uzgodnieniu płci. Ustawa ta niczego specjalnie nie zmienia, a tylko ułatwiała prawne przeprowadzenie tej procedury. Prezydentowi ideowo nie było po drodze z tą ustawą, politykom całej prawicy także. To, że ustawa ułatwiała by ten proces kilkudziesięciu osobom w kraju, nie miało praktycznego znaczenia. Podejrzewam, że w społeczeństwie, od 90 roku ideowo formowanym na modłę prawicową i konserwatywną, decyzja ta także się podoba – należy takich z LGBT wziąć za twarz, by nie mącili klarownego wizerunku naszych obywateli. No może należałoby z tego wyłączyć duchownych. Im wolno więcej. Generalnie lubimy szermować hasłami, że władza powinna wszystkich trzymać krotko, bo wtedy będzie porządek i dobrobyt. Sytuacja się zmienia, kiedy to trzymanie ma dotyczyć nas samych. Wtedy zmieniamy front. Za twarz można trzymać wszystkich poza mną, moją rodziną i paroma znajomymi.

Wracając do nieszczęsnej ustawy: niektórzy politycy prawicy wznieśli się na szczyty absurdu i postawili pytanie: a co będzie, jak taki czy taka, co zmienili płeć, zechcą zmienić ja ponownie? Daję głowę, że takiego przypadku w Polsce nie ma, ale prawica boi się, bo może on zagrozić jestestwu narodu. Kościół nie wierzy swoim wiernym i dlatego dąży do zapisywania kościelnych dogmatów w prawie cywilnym. Prawica nie wierzy obywatelom i zachowuje się podobnie. Racjonalną ustawę, ułatwiającą życie garstce ludzi, prawica uznała za skręcanie w lewą stronę. Jak skrajna i populistyczna prawica wygra wybory to wprowadzi całkowity zakaz aborcji, zabroni stosowania in vitro itp.. Następnie jak dostaniemy wszystkie, należne nam pieniądze z UE, to z niej wystąpimy, by liberalna zaraza nie psuła naszych obywateli. Wtedy zamieszkamy w prawicowym, ultrakatolickim getcie. I nie kwękajmy potem, że „nie o take Polske walczyliśmy”.

Czesław Cyrul.