Lewica ma wybór

Kategorie: Bez kategorii

W artykule Gazety Wyborczej, „Senat dla Piniora czy Obremskiego”, pisząc o szansach kandydatów do Senatu red. Szymański zadecydował, że lewica, nie mając w tym okręgu swojego kandydata, nie ma wyboru i musi głosować na Piniora. Otóż może, ale nie musi. Wyborcy lewicy mogą np. nie poprzeć żadnego z kandydatów. Redaktor Szymański natomiast sugeruje, że wyborcy lewicy poprą Piniora. Tymczasem zdania na ten temat na lewicy są bardzo podzielone i długo by o tym pisać dlaczego. Gdyby jednak senator Pinior poprosił o poparcie oficjalnie można by do tego się ustosunkować i apelować do wyborców. Jeżeli jednak ma to wyglądać tak: wy mnie poprzyjcie, ale tak po cichu, bo oficjalnie to ja nie chcę mieć z elektoratem lewicy nic wspólnego, czyli miałoby być to takie poparcie bez żadnych zobowiązań ze strony senatora Piniora. Nas, Zjednoczonej Lewicy średnio takie rozwiązanie interesuje. Przypomnę także, że lewicowy senator Pinior startuje z poparciem prawicowej i konkurencyjnej względem Zjednoczonej Lewicy Platformy Obywatelskiej. A wyborcy pytają, czy np. ataki Piniora na Millera były zasadne i służące dobrym kontaktom senatora z lewicą. Pamiętają także jak senator Pinior, 5 lat temu, popierał kandydata na prezydenta Wrocławia z SLD Jacka Uczkiewicza, a potem, bez uprzedzenia, przerzucił to poparcie na Rafała Dutkiewicza. Jeżeli to ma być polityczna, wyborcza umowa, to nie na zasadzie wy mnie poprzyjcie, ale potem na moje poparcie raczej nie liczcie. Jeżeli poparcie kandydata Piniora przez elektorat lewicy ma być bez wzajemności, to kandydat Pinior żadnej gwarancji poparcia nie ma. Ale jest jeszcze czas. Piłka jest po stronie Józefa.
Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *