O sposobach wieszania się na latarniach

Kategorie: Bez kategorii

Prasa wychwyciła, że jeden z kandydatów „Nowoczesnej” powiesił się bez zezwolenia na wrocławskich przystankach tramwajowych. Jak nowa partia „Nowoczesna” chce po nowemu zarządzać państwem? No właśnie pokazała próbkę.

Wieszanie się na wszelkiego rodzaju latarniach, płotach itp. ma wiele odcieni. Załatwienie pozwolenia powieszania plakatów na latarniach jest sprawa bardzo skomplikowaną. Wyznaczenie dokładnej lokalizacji, wręcz pojedynczych slupów, na których często nie ma oznaczeń, liczne zgody itp. to naprawdę mitręga. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych usiłowałem to zrobić i po wstępnych przygotowaniach zrezygnowałem, Szkoda było mojego zachodu, pieniędzy i czapkowania w miejskich urzędach. Uzyskanie zgody na powieszenie się na przystankach tramwajowych jest prostsze, ale też uciążliwe. Opłaty za to nie są wygórowane.

Podejrzewam jednak, że urzędnicza mitręga jest nierówna dla wszystkich. Są równi i równiejsi. W wyborach do europarlamentu na latarniach wisieli przedstawiciele PO i popierany przez prezydenta Dutkiewicza poseł Huskowski. W ostatnich wyborach samorządowych na latarniach powiesili się kandydaci PO i prezydenta Dutkiewicza. Opozycji nie było. W tych wyborach, jak do tej pory na latarniach wiszą jedynie przedstawiciele obecnej władzy, czyli ludzie z PO i Ewa Mańkowska z PSL. Pewnie zwiśnie także senator Obremski popierany przez prezydenta Dutkiewicza. Albo przedstawiciele władzy są sprawniejsi w załatwianiu pozwoleń, albo jest jakieś drugie dno sprawy. Oby to powieszenie się nie było złym znakiem dla wiszących. Opozycji wiszącej na latarniach dotychczas nie zauważyłem. Ale może pokonają opór urzędów i też w końcu zawisną. Jednak te najlepsze miejsca na latarniach zostały już zajęte.

Czesław Cyrul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *