Wojna o stan wojenny

Kategorie: Bez kategorii

Przy okazji sporu o Trybunał Konstytucyjny pomiędzy PO i PiS zwaśnione strony starają się także udowodnić, kto jest bardziej zasłużonym dla naszej wolności, kto bardziej bohatersko walczył z komuną w stanie wojennym (ponad 30 lat temu) i dlatego dzisiaj może więcej. Zwaśnione strony urządzają zawody w opluwaniu historii PRL, a tym samym milionów ludzi. Kombatanci stanu wojennego kłócą się o to, kto ma być notariuszem tamtych wydarzeń. Układy polityczne sprawiły, że to ludzie skupieni dawniej wokół Unii Wolności, AWS, a dzisiaj PO zaliczali się do I ligi kombatanckiej. Środowiska skupione wokół PiS były drugą ligą kombatancką stanu wojennego i usilnie zabiegały, by wejść do pierwszej. Do pomocy zaprzęgnięto IPN, wyzywano się od ubeków i pisano książki o fałszywych bohaterach. Wzajemnie nurzano się w gnoju, by ukazać swoje bohaterstwo, umiłowanie prawdy, wolności i miłości do ojczyzny i Boga.

Ponieważ PiS wygrało wybory, to chęć do uwłaszczenia się na etosie Solidarności i wykazaniu swojego bohaterstwa w stanie wojennym w tych kręgach przybrała na sile.

Także młodzi politycy szarpią zajadle mleczakami historię tamtych czasów. Oto np. młody nieuk, ale już poseł z PO, z emfazą, przed kamerami, powiedział, że za czasów PRL marszałkami Sejmu byli wyłącznie komuniści. Otóż nieprawda. Marszałkami zawsze byli ludzie z ZSL. Uznawali przewodnia rolę PZPR, ale światopoglądowo byli dość odlegli od socjalizmu, co widać dzisiaj po zachowaniu polityków PSL. Są często bardziej konserwatywni od PiS i usilnie zabiegają, ale bez wzajemności, o względy wiejskich proboszczów. Niestety wiedza polityków na temat stanu wojennego i PRL jest dość uproszczona, powiedziałbym zdawkowa. Wystarczy im hasło w stylu: Jaruzelski w stanie wojennym wypowiedział wojnę całemu narodowi.

Tymczasem wieloletnie badania wskazują, że 42% badanych pozytywnie ocenia wprowadzenie stanu wojennego, 36% negatywnie, a reszta nie ma zdania. Oczywiście stan wojenny był antydemokratycznym posunięciem, które zablokowało nasz rozwój na 10 lat. Kilka miesięcy temu, we Wrocławiu, szef IPN ubolewał, iż mimo prania mózgów (moje określenie dot. dzisiejszej narracji historycznej) nadal połowa obywateli ma pozytywne zdanie o stanie wojennym. Po prostu ludzie swój rozum mają; teraz i w czasach PRL także. Niestety z innych badań wynika, że 40 procent obywateli dopuszcza funkcjonowanie w kraju innego systemu politycznego niż demokratyczny. Ciekaw jestem czyj to jest dzisiaj elektorat?

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *