Co ma PRL do walki o stołki?

Kategorie: Bez kategorii

Przegrana PO i wygrane PiS walczą o stołki. PiS wyrzuca ludzi PO ze stanowisk i wsadza tam swoich, co wywołuje napady histerii u platformersów, bo dla nich władza to przede wszystkim stołki i pieniądze. Jedną z broni, stosowaną w okładaniu się po łbach, są zwłoki nieboszczki PRL. Strony, co i rusz, obrzucają się największą w ich mniemaniu obelgą, jaką jest przyrównanie przeciwnika do komunisty lub człowieka rodem z PRL. Walkę toczy prawica, ale włóczona jest PRL nie mająca z tą, prawicową szamotaniną nic wspólnego. Przypomnę, że obecni prominenci PO i PiS wybili się do władzy na robotniczym proteście milionów ludzi, którzy chcieli lepszego i sprawiedliwszego socjalizmu, a nie krwiożerczego kapitalizmu, jaki potem urządzili im ich solidarnościowi reprezentanci. Klasa robotnicza została przez swoje elity, sprawujące dziś neoliberalną władzę, oszukana. Robotników potraktowano jak nawóz historii, ale elity z PO i PiS wyrywając sobie Polskę niczym kawałek sukna udają, że nadal walczą o dobro milionów, łżąc tym samym na potęgę.

Teraz PO podnosi larum, że zwolnieni zostaną ludzie PO z państwowych urzędów oraz spółek i zastąpieni ludźmi z PiS. PO, przez lata, obsadzała wszystkie możliwe posady swoimi ludźmi, lub z koalicyjnego PSL-u. Nie znam sytuacji aby jakikolwiek konkurs na stanowisko prezesa wygrała osoba nie związana z PO. Dlaczego tak się działo? Bo akurat te osoby były najlepsze i dlatego wygrały. Takie było tłumaczenie ze strony PO. To, że zwycięzcy byli z PO, zawsze było jedynie zbiegiem okoliczności. I tak było przez lata. Dlatego zalecam PO w tej kwestii wstrzemięźliwość w ocenie. Różnica pomiędzy PO a PiS w kadrowych grach polega na tym, że PO robiła to samo, co teraz PiS, ale w rękawiczkach i przy milczeniu powolnych PO mediów. PiS załatwia to kłonicą, wyważając drzwi łomem i do tego nocną porą.

Szeregowi obywatele mogli i mogą  przyglądać się, jak prawica obdziela swoich ludzi posadami, zarzucając, dla przeciwnikom, dla zmyłki, PRL-owskie ciągoty, Obecni, prawicowi liderzy zbudowali swoją pozycję na plecach klasy robotniczej, która w czasach PRL, była zdolna do rzeczy wielkich, ale dzisiaj niewiele z tego ma. Prawicowi spadkobiercy buntu klasy robotniczej walczą o rządowe synekury dla siebie wycierając sobie zarazem gęby Polską Ludową. Po raz kolejny apeluję do polityków prawicy: przestańcie sobie wycierać gęby PRL-em. Wycierajcie sobie gęby samymi sobą. To przynajmniej mniej obłudne, choć obłuda zawsze pozostanie obłudą.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *