Co mają wspólnego cykliści z postem?

Kategorie: Bez kategorii

Minister Waszczykowski nagadał głupstw zagranicznym mediom i teraz wije się jak piskorz udowadniając, że co innego miał na myśli. W wywiadzie dowodził, że cykliści i wegetarianie, to zagrożenie dla porządnych, bogobojnych ludzi. Zauważył, że na rowerach jeździ się w kraju 2, a najwyżej 3 miesiące, bo potem jest zimno i całe to budowanie ścieżek dla rowerów to jakiś lewacki wymysł. Przypisanie cyklistów do lewactwa to moja interpretacja. Minister tego nie powiedział, ale pewnie to miał na myśli. Otóż w Polsce na rowerach jeździ się nie dwa, ale sześć miesięcy. Sezon trwa od połowy kwietnia do połowy października, a nawet dłużej. W ubiegłym roku wypożyczalnię rowerów we Wrocławiu zamknięto dopiero na początku grudnia, bo byli ciągle chętni do ich wypożyczania. Rower stal się modnym środkiem lokomocji i pan minister tego „zdziwaczenia” w tradycyjnym polskim społeczeństwie nie zatrzyma. Porównywanie cyklizmu do lewactwa to jak porównywanie wegetarianizmu do postu w kościele katolickim. Przypomnę, że wegetarianie, to – zdaniem ministra – także podejrzana politycznie grupa. Posty, w średniowieczu wyznaczane były przez biskupów i w skrajnych przypadkach obejmowały nawet 280 dni w roku. Dlatego właśnie, głownie za sprawą zakonów, powstały liczne stawy rybne, bo ryby można było spożywać w postne dni, podobnie jak i ptactwo wodne. Zatem, idąc tokiem rozumowania ministra, to kościół katolicki już w dawnych wiekach przymuszał swoje owieczki do wegetarianizmu. Dzisiaj kontrola na postem wymknęła się spod kontroli kościoła i dlatego mamy wegetarian. Piszę oczywiste głupoty, by tym samym wykazać co lęgnie się w głowie ministra, który odkrył w cyklistach i wegetarianach zagrożenie dla tradycyjnych wartości. To, że post z wegetarianizmem, a cykliści z lewactwem mają tyle wspólnego, co brydż z bryczką, nie ma dla ministra znaczenia. „Ciemny lud” ma obowiązek to kupić. Sęk w tym, że ludzie myślący logicznie są większością. I dla nich wywód ministra „kupy się nie trzyma”.
Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *