Odarci z wykształcenia

Kategorie: Bez kategorii

Wykryty został kolejny wrocławski poseł, który nie protestował kiedy prezentowano go jako absolwenta wyższej uczelni. Po posłance Stachowiak – Różeckiej z PiS poseł Mieszkowski z Nowoczesnej został także odarty z fikcyjnego wykształcenia. Nic nie mam przeciwko osobom bez studiów. Mam bardzo mądrych znajomych ze średnim wykształceniem i mądrych inaczej z dyplomem wyższej uczelni. Zresztą, dzisiaj przy powszechnym dostępie do wiedzy dowiedzieć się można wielu rzeczy, których nawet na studiach nie uczą. Sęk w tym, że często osoby na świeczniku ukrywają brak dyplomu wierząc, że to się nie wyda. W przypadku posła Mieszkowskiego, dyrektora Teatru Polskiego zarazem, sprawa jest o tyle dziwna, że będąc dyrektorem teatru, zapewne z konkursu, pewnie musiał mieć  skończone studia i dyplom. Jakoś to w Urzędzie Marszałkowskim Woj. Dolnośląskiego przeoczono. Byłem niedawno w tym teatrze na głośnym spektaklu „Śmierć i dziewczyna”. Świetny. Nie zaszkodziło mu średnie wykształcenie dyrektora. Szkodzi natomiast posłom i pewnie opinii publicznej, że ich wybrańcy ukrywają przed nimi swoje wykształcenie. W latach dziewięćdziesiątych wśród wrocławskich parlamentarzystów było wielu znanych profesorów i ludzi nauki. Wymienię nazwiska niektórych : Kaleta, Działocha, Mazurkiewicz, Duda, Turko, Kieres, Rot, Noga, Modzelewski itd. Ilu jest profesorów – posłów dzisiaj? Dwoje. Przybywa natomiast osób nieprotestujących kiedy pisze się o nich jako o niby absolwentach. Wiedza w polityce staje się niepotrzebna. Potrzebna jest dyspozycyjność, partyjne posłuszeństwo i polityczne awanturnictwo. Do tego wykształcenie nie jest wymagane.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *