Kategorie: Bez kategorii

Obrazki z Kongresu SLD

Do hotelu „Gromady” w Warszawie przybyło ponad 700 delegatów. Leszek Miller w swoim wystąpieniu przedstawił dobre i gorsze momenty z życia partii i podziękował wszystkim za wieloletnią współpracę. Wszyscy czekali na to, co powiedzą pretendenci: Czarzasty i Wenderlich.

Wystąpienie kandydata Czarzastego skierowane było do wewnątrz partii. Mówił o konieczności uporządkowania SLD, docenienia struktur terenowych. ….Struktury w każdym powiecie dają nadzieję na sukcesy wyborcze…. Ton jego wystąpienia podobał się delegatom. Z kolei kandydat Wenderlich więcej mówił o potrzebie bycia partii na krajowej arenie politycznej. Więcej braw w czasie wystąpień dostawał kandydat Czarzasty. W głosowaniu dość zdecydowanie zwyciężył Włodzimierz Czarzasty. Podziękował przegranemu Wenderlichowi za walkę i zaproponował mu zostanie wiceprzewodniczącym partii, taką samą propozycję otrzymał też Krzysztof Gawkowski. Na sekretarza przewodniczący Czarzasty zaproponował Marcina Kulaska. Kongres miał wybrać aż jedenastu wiceprzewodniczących. Oponował przeciwko temu – i bardzo słusznie – Tadeusz Iwiński. Pokazywał, że nawet bardzo duże partie mają co najwyżej do 5 wiceprzewodniczących. Teraz SLD bez władzy i wpływów zaczyna obdzielać się wewnętrznymi posadami. Jednak jego projekt zmniejszenia tej ilości do siedmiu wiceprzewodniczących przepadł. W kuluarach mówiło się, że pretendenci naobiecywali tych funkcji za poparcie w kampanii i teraz Czarzasty nie mógł się wycofać, bo czymże innym miał się zrewanżować za poparcie. W efekcie zgłosiło się aż 22 chętnych na tę funkcję. Według zmian proponowanych w statucie Zarząd Główny miał liczyć 35 członków: w tym przewodniczącego, sekretarza, 11 wiceprzewodniczących oraz w jego skład weszliby wszyscy szefowie struktur wojewódzkich. Z zasadzie nie byłoby już kogo, do tej urzędniczej struktury, więcej wybierać. Tego na szczęście delegaci nie zaakceptowali i ta dość kuriozalna poprawka statutowa przepadła. W efekcie tasiemcowego głosowania na wiceprzewodniczących wymaganą ilość głosów zdobyło 9 kandydatów. Było już bardzo późno i delegaci zaczęli się rozjeżdżać. Zabrakło quorum. Dogrywkę wyborczą dla pozostałych wiceprzewodniczących trzeba będzie przeprowadzić w innym terminie. Był to pierwszy sygnał, że aż tylu wiceprzewodniczących to gruba przesada. Nad uchwałą programową nie było większej dyskusji, bo delegaci przyjechali wybierać przede wszystkim przewodniczącego i wiceprzewodniczących. Teraz czekamy na efektywne działania kierownictwa.  Zatem nowe kierownictwo musi jak najszybciej pokazać światełko w tunelu. Najlepiej zielone.

Czesław Cyrul, delegat

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *