Bandytka pod patronatem

Kategorie: Bez kategorii

Po skandalicznych burdach kiboli „Śląska Wrocław” na Stadionie Miejskim Policja zwróciła się do wojewody Hreniaka, by ten, na dwa spotkania, zabronił wstępu publiczności na stadion, czyli  przede wszystkim kibolom.  Kibole przed skandalicznym meczem przygotowali tzw. oprawę patriotyczną: rozwinęli duże banery sławiące Żołnierzy Wyklętych. Potem, jak rozumiem pod patronatem wyklętych, zaczęły  się bluzgi, odpalanie  i rzucanie na boisko rac. Finałem było szarpanie zawodników i zaobieranie im koszulek. Na deser kibole, wraz ze swoimi kolegami, kibolami z Lubinia, dokonali demolki tego do było pod ręką. Kibole z Wrocławia prowadzą wojnę z kolegami po fachu z Lubinia, ale jedni i drudzy są wyznawcami kultu Wyklętych: jedna wiara, a wrogowie śmiertelni. Dlatego  na stadionie, sadzani są zawsze osobno.  Jednak wojewoda Hreniak, reprezentujący interesy PiS, nie zdecydował się na pogonienie kiboli ze stadionu. Dlaczego? To proste. Kibole są nieoficjalnym zbrojnym ramieniem tej partii. Na Jasnej Górze błogosławią im duchowni. Z kościołach żaden ksiądz nie potępi kibolskich ekscesów. Jakże by zatem wojewodą mógłby wystąpić przeciwko „swoim bandziorom”. Oni podobno przeprosili za zachowanie, ale taka sytuacja trwa od lat i nie idzie ku lepszemu. Tylko widzów na stadionie coraz mniej, drużyna gra coraz gorzej. Ale kiboli to nie interesuje.   Śląsk może grać nawet w III lidze. Ich interesuje bandytka pod patronatem wyklętych, nie sport.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *