Taczka obornika

Kategorie: Bez kategorii

Prezes Kaczyński zaapelował o zaprzestanie politycznych waśni do czasu wizyty papieża Franciszka w Polsce, bo czas jest niespokojny i trzeba być razem. Wcześniej PiS dopuścił się zamachu na TK do czego sprowokowała go PO. Jednak wina PO przy skandalu jaki wywołał PiS jawi się jak drobny wybryk. Cały krajowy i zagraniczny świat prawniczy pokazuje piractwo PiS-u, a rzekomi konstytucjonaliści przychylni PiS-owi twierdzą, że nigdy nie pisali żadnych  opinii  PiS-owi, ale prezes idzie w zaparte. PiS postawił swój interes polityczny ponad porządkiem prawnym i trwa w swoim uporze.

Wyobraźmy sobie, że mieszkamy w wielorodzinnym domu, ale każde mieszkanie ma osobne wejście. Złośliwy sąsiad podrzucił pod każde wejście taczkę gnoju, twierdząc że to nawóz szlachetny, od czystych arabów z Janowa, bo tam właśnie odbywa się  czyszczenie stadniny. Sąsiedzi protestują, bo smród jest taki sam, jak od każdego inwentarza żywego. Jednak złośliwy sąsiad wystąpił z apelem do  mieszkańców by nie usuwać na razie obornika. W okolicy grasują groźni złodzieje. Ten nawóz przed drzwiami może ich zniechęcić do nieproszonych odwiedzin w naszych mieszkaniach. Jak się złodziei złapie, to zastanowimy się, co zrobić z obornikiem.

Czyli wg prezesa ma być tak. Odkładamy na bok spór o TK i o inne sprawy, dajemy wolną rękę PiS-owi na kilka miesięcy, a potem się zobaczy. Oczywiście partie powinny dyskutować, tylko właściwie o czym, skoro złośliwy sąsiad (PiS?) obornika sprzed drzwi nie chce sprzątnąć, bo wg niego są racje wyższe, uzasadniające jego tam leżenie. A że śmierdzi?  Z czasem zwietrzeje i śmierdzieć przestanie.  Może sąsiedzi w końcu się przyzwyczają.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *