Świąteczne obrazki z Sandomierza

Kategorie: Bez kategorii

Sandomierz stał się zadbaną perełką architektury w ostatnich latach. Trzeba jednak dodać, że w 44 roku płk Arami Czerwonej, architekt Wasyl Skopenko wykonał manewr okrążający miasto i zdobył je bez zbędnego niszczenia. Podobnie jak to uczynił marszałek Koniew z Krakowem. Skopenko  zginął w walkach o Wrocław. W centrum Sandomierza, w dowód wdzięczności, za ocalenie miasta, stał jego pomnik. Został on jednak (pomnik) zdemontowany i  przeniesiony na cmentarz wojskowy pod miastem, gdzie pochowano 12 tys. żołnierzy Armii Czerwonej. Na opróżnionym postumencie postawiono obelisk ku chwale „Solidarności”.

Pod koniec lat sześćdziesiątych Sandomierz zapadał się pod ziemię. Piwnice i magazynowe pomieszczenia kopane w miękkim lessie zapadały się. Decyzją Gomułki przeznaczono olbrzymie pieniądze na ratowanie miasta. Górnicy i naukowcy z AGH w Krakowie dokonali cudów (ziemnych, nie boskich) i miasto przestało się zapadać.

Kolejny „złoty wiek” dla miasta, to jego renowacja  za fundusze unijne. Na każdym kroku wiszą  tabliczki informujące, że przy renowacji korzystano z funduszy EU lub też norweskich. Najokazalej wygląda dzielnica biskupia i sama katedra. Przy nadawaniu jej blasku także sowicie korzystano z unijnej kasy. Na rezurekcyjnej uroczystości, w odnowionej za unijne, norweskie i ministerialne fundusze katedrze, biskup nazwał znakomitą część obywateli, którzy nas do UE wprowadzili, sprzedawczykami. Czyli brano unijne srebrniki, by teraz brzydzić się „judaszowymi” pieniędzmi.

Od lat pisze się historię tak, by była po myśli aktualnie panujących.Czy to PRL, czy obecne czasy. Naginamy historię do politycznych potrzeb. Prawda z bieżącą polityką przegrywała i nadal przegrywa. Najnowsza historia Sandomierza jest tego przykładem.

Wesołych Świąt.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *