Upadła legenda

Kategorie: Bez kategorii

Na Kornela Morawickiego patrzyłem z oddali i z odrobiną sympatii.  Postrzegałem go jako dziwaka, który wyłamał się z głównego nurtu Solidarności i choć Solidarność zwyciężyła, to on walczył dalej.  Zgromadził wokół siebie grupkę podobnie myślących jak on: braci w permanentnej walce ze wszystkimi  i ze wszystkim. Ponieważ proponował rozwiązania w polityce nie z tej ziemi, sam zepchnął się na margines polityki.  Próbował zostać prezydentem kraju,  przewracał symboliczny okrągły stół na wizji, tworzył egzotyczne komitety wyborcze z marginalnym poparciem.  I tak, ze swoimi dziwactwami popadał w zapomnienie. Nawet start, z poparciem PiS-u, do Senatu, cztery lata temu i bogata kampania nie wyciągnęły  go z zapomnienia. Ponieważ jego działania polityczne były zupełnie nieskuteczne, w miejsce owej nieskuteczności  powstała  legenda Kornela: niezwyciężonego i niezłomnego rycerza walki z komuną i wszystkim co mu na drodze stanęło.   Morawiecki,  w kręgach ludzi styropianu jest uznawany na nieprzydatnego w realnej polityce  z racji oderwanych od rzeczywistości poglądów. 

Aż w ostatnich wyborach zadziałał  efekt synergii. Kukiz, człowiek o niesprecyzowanych i płynnych poglądach na rzeczywistość, sprzągł się z Morawieckim. Różni wiekiem, ale wspólnie  nieśli z sobą pierwiastek anarchii i nierzeczywistości. Synergia zadziałała.  Pan Kornel zachwycił chwilowo Sejm i dziennikarzy. Wydawało się, że oto pojawił się nowy moralista. Ale jego  wywody były dość płytkie i niespójne. Po występach medialnych  legenda stopniała jak lód na wiosnę. W końcu pozwolenie na zagłosowanie za siebie przez koleżankę posłankę ośmieszyło Kornela, który nic nie widzi w tym zdrożnego.

Ale pan Kornel się nie poddaje, Będzie tworzył nową partię, albo sam jeszcze nie wie co. Coś na pewno będzie. Będzie także stał na czele   stowarzyszenia ścigającego  zbrodniarzy komunistycznych. To w sam raz cos dla niego. Nielegendą jest syn pana Kornela:  Mateusz – wicepremier. Czasami zdradza także symptomy politycznego myślenia w stylu swojego ojca. Nie powinien iść tą drogą. Na szczęście  w sprawach  gospodarczych twardo stąpa po ziemi 

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *