Media nienarodowe

Kategorie: Bez kategorii

Prawicowe i do niedawna publiczne media, podniosły larum, że eksminister Graś i nieżyjący już biznesmen Kulczyk debatowali nad naczelnym redaktorem  „Faktu”,  który to „dawał do pieca” rządzącej Platformie. Podniesiony rejwach, to  przykrywka tego, co wyczynia PiS  z publiczną TV i Radiem. Te media zawsze były w strefie wpływów władzy, ale  były one  (wpływy) na tyle wyważone, że obywatele zawsze uznawali publiczne media za zdecydowanie bardziej obiektywne od prywatnych.

Teraz jest zupełnie inaczej. Takiej czystki w mediach publicznych nie było od wprowadzenia stanu wojennego w 81 roku. Można powiedzieć, że PiS zafundował tym mediom mini stan wojenny.  Czystka była po to, by z mediów publicznych uczynić tzw. media narodowe. Będą one jednoosobowymi spółkami  Skarbu Państwa. W takich mediach Minister Skarbu może  jednym podpisem pozbawić dyrektora  złudnej władzy i pracy za jednym zamachem. Narodowa Rada Mediów i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, według nowej ustawy medialnej,  będą ciałami ozdobnymi.  Jakie więc  narodowe media? Po prostu rządowe i PiS-owskie.   

PiS  twierdzi, że rządzi w imieniu suwerena, czyli narodu. Ale na PiS głosowało 18% dorosłych obywateli. Więc podpieranie się całym narodem,  to duże nadużycie. Nazywanie mediów, prowadzonych  na pasku  PiS-u, narodowymi też brzmi pokracznie. Na oczach wszystkich obywateli PiS dokonał zamachu na publiczne media,  a  służący rządowi dziennikarze ten zamach  przykrywają rozmową  dwóch panów na temat  naczelnego „Faktu”. Rozmowa odbyła się kilka lat temu.   PiS dokonał  rzezi   w mediach publicznych i za tą rzeźnię każe wszystkim obywatelom  płacić abonament. Byłem i jestem za płaceniem abonamentu, ale na publiczne media, a  nie na partyjną, robioną cepem, propagandę PiS-u.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *