Prezes jest tylko jeden

Kategorie: Bez kategorii

Rok temu Andrzej Duda został wybrany na stanowisko Prezydenta Polski

W trakcie kampanii wyborczej kandydat Duda obiecywał piękne rzeczy. Powiadał:,.. nie będę prezydentem żyrandolowym, nie będę notariuszem na urzędzie, nie będę dzielił Polaków, jestem niezłomny w dążeniu do celów”… Dzisiaj, po roku, można powiedzieć, że prezydent przekonywująco  kłamał, ale większość polityków w kampaniach wyborczych, obiecując  niestworzone rzeczy, zwyczajnie kłamie.  Zachowanie prezydenta Dudy mieści się w tym kanonie. Sęk w tym, że prezydent jest jeden, a innych polityków wielu.

 Dzisiaj  można  powiedzieć, że Andrzej Duda jest prezydentem żyrandolowym, jest tylko notariuszem na urzędzie, dzieli społeczeństwo na sort gorszy i lepszy. Wsłuchuje się w uwagi episkopatu i wytyczne prezesa, a nie wyborców.  Mimo to nadal cieszy się on dużym zaufaniem w społeczeństwie, co oznacza, że większość obywateli niespecjalnie  interesuje się tym urzędem. Prezydent, wraz z małżonką,  dobrze się prezentuje, głośno przemawia, jest dobrze ubrany, wsłuchuje się w głos prezesa i to na razie wystarcza, by go dobrze oceniać. Oczywiście Andrzej Duda jest inteligentnym człowiekiem i zdaje sobie sprawę, jak mocno został  zmarginalizowany przez prezesa Kaczyńskiego i pewnie cierpi w głębi duszy.

Jakie wyjście z tej sytuacji ma prezydent Duda?

Wariant I:  Prezydent stawia się PiSowi, czyli prezesowi, a tymczasem  PiSowska kontrrewolucja zwycięża. Prezydent Duda od razu  jest trupem politycznym.

Wariant II: Prezydent   nie stawia się prezesowi i demokratura PiS  zwycięża. Prezydent  jest wtedy współzwycięzcą, choć w rzeczywistości nie miał nic do powiedzenia. Może być kandydatem na kolejną kadencję, ale niekoniecznie.

Wariant III: Prezydent staje w opozycji do  PiS. PiS przegrywa wybory, ale  prezydent  także zostaje osamotniony, bo żadna siła polityczna go nie przygarnie do siebie, a tym bardziej nie wystawi, jako kandydata na prezydenta  na następną kadencję.

Wariant IV: Prezydent i prezes idą ręka w rękę, ale PiS przegrywa wybory. Prezydent, razem z PiSem, idzie na dno, albo do głębokiej opozycji.

W powyższego zestawienia wynika jasno, że prezydent Duda ma słuchać prezesa bez szemrania. To dla prezydenta wariant najmniej zły, bo dobrego nie ma. Wtedy ma szanse na spokojną,  prezydencką wegetację, bo trudno taką prezydenturę uznać za twórczą. Nie można jednak mieć wszystkiego. Prezes  jest tylko jeden.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *