Dmucham na zimne

Kategorie: Bez kategorii

Prawo i Sprawiedliwość, co i rusz, odwołuje się do zwykłych ludzi. Partia dokładnie nie precyzuje kim oni są. Można przypuszczać, że głównie żyją z pracy rąk własnych i byli krzywdzeni przez poprzednią władzę, w czym jest sporo prawdy. Właśnie im PiS, w kampanii wyborczej, obiecało najwięcej. Natomiast głównie do ludzi nauki, kultury,  biznesu, szeroko pojętej inteligencji kierowane są zwroty: gorszy sort, komuniści i złodzieje, cykliści i wegetarianie, świnie oderwane od koryta, itp.

PiS dobrze wie, że zdecydowana większość wcześniej wymienionych to ludzie o otwartych głowach, wyznający centrolewicowe poglądy oraz nie głosujący na partię Kaczyńskiego. Zarazem PiS, ustami premiera Morawickiego, zapowiada stworzenie narodowego przemysłu i krajowych nowoczesnych technologii, cokolwiek by to znaczyło. Sęk w tym, że na świecie zdecydowana większość, naukowców (z Einsteinem na czele), noblistów, pisarzy i aktorów, prezentuje poglądy dalekie od  konserwatywnych. Mają oni oczy z przodu głowy, a umysły otwarte i skierowane w przyszłość, bo inaczej niczego nowego by nie wymyślili,  ani nie napisali. Przy czym dodam, że istnieje bardzo duża różnica pomiędzy konserwatystą zachodnioeuropejskim, a tym  proPiSowskim. Ideologia PiS proponuje zamknięcie się we własnych granicach, we własnej tożsamości, narodowej dumie i  kulcie narodowych bohaterów. Z tego nie ulepi się nowoczesnego kraju i społeczeństwa. Taka polityka umocni nasz kraj w przemyśle na pozycji odtwórczej. Będziemy nadal produkować to, co inni wymyślili.

Obietnice wyborcze PiS-u dotyczą poprawy bytu materialnego milionów ludzi. I słusznie. Ale jedynie niewielką część tych obietnic uda się PiS-owi spełnić. Na naukę, sztukę, innowacyjność pieniędzy nie będzie. To jeszcze bardziej podzieli, już podzielone społeczeństwo. Bez zastrzyku nowych technologii, centrolewicowej myśli,  ksenofobiczna i  konserwatywna władza będzie prowadzić kraj na manowce Europy. Bez światłego społeczeństwa i otwartych mediów będziemy się pogrążać w narodowej megalomanii, tropić wrogów narodu i unijnych  sprzedawczyków. Wytępienie postępowego myślenia w naszych głowach zmuszać  będzie władzę do zakupu nowych technologii  za granicą. Plan Morawickiego weźmie w łeb. I tak zamknie się błędne koło wymyślone przez PiS. Sądzę, że większość  obywateli tego ideowego  kitu nie kupi. Narodowa TV notuje duże spadki oglądalności. Tam dobra zmiana polega na gwałtownym pogorszeniu jakości programów i obywatele to okazują zmieniając kanały. Odcinanie nas od postępowego myślenia trochę potrwa. Z jakieś dwa lata przejrzymy na oczy, kiedy w teatrach będą  patriotyczne wieczornice, a na ulicach pomniki smoleńskie i prezydenta Kaczyńskiego będą liczniejsze od pomników Papieża Polaka.  Szkoły czy muzea będą zobligowane do kształtowania postaw konserwatywnych i narodowych, a sami narodowcy  będą gardłować, że gospodarkę opanowali Żydzi. Sami niczego pozytywnego nie potrafią wymyślić. Osobiście nie wierzę w aż tak czarny scenariusz, ale trzeba dmuchać na zimne.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *