Dzięki komu?

Kategorie: Bez kategorii

W jednej w podtarnowskich wsi domy nawiedzał święty obraz z miejscowej parafii. W czasie nawiedzania jednego z domów, zapewne od świec, zajął się skromny drewniany dom i doszczętnie spłonął.  Jak pisze dziennikarz, dzięki Bogu nie spłonęła obora i gospodyni zajmuje się ocalałym inwentarzem, bo gospodarz leczy poparzenia w szpitalu. Nie podejmuję się oceny czy w tym nieszczęściu był palec boży. Osobiście uważam, że nie. Ale co powiedzą głęboko wierzący?

Trapi mnie jednak w tym nieszczęściu co innego. Dziennikarz napisał, że dzięki Bogu ocalała obora. Dzięki komu zatem spłonął dom? Z takim prostym, ludowym tłumaczeniem spotykamy się na co dzień. Oto np. w wypadku drogowym giną cztery osoby, a jedna ocalała powiada do kamery: oni zginęli, ale dzięki Bogu ja żyję. Komu zawdzięczają odejście z tego świata współpasażerowie samochodu? Oto inny przypadek. Trąba powietrzna niszczy domy we wsi, a właścicielka domu, który ocalał powiada: dzięki Bogu moja chałupa stoi. Jeżeli personifikujemy przyczynę ocalenia domu, to kto stoi za zniszczeniem sąsiednich? Tego już nikt nie wyjaśnia. Z ludowej wiary wynikałoby, że Bóg przed  nieszczęściami chroni albo  wybiórczo, albo jest  jeszcze inna siła sprawcza, na którą Bóg nie ma wpływu.  Dla ateistów to są siły natury.  

Co o tym nieszczęściu sądzi lokalny  proboszcz? Nie wiadomo. Msza w intencji pogorzelców ich sytuacji nie poprawi.  Aktywność wiernych przy peregrynacji świętego obrazu pewnie zmaleje i po domach będą bardziej uważać by od świec nie zajęły się sprzęty. Ale problem pozaziemskiego tłumaczenia  nieszczęśliwych zjawisk ziemskich pozostanie.

Czesław Cyrul

Komentarze (4):

  1. Avatar
    Uwazy_czytelnik

    Panie Czesławie!
    Jestem ateistą, ale nigdy nie wyśmiewam żadnej wiary. Jestem wobec każdej z nich _życzliwie_ krytyczny.
    Ale nie tylko w sprawach wiary wyznaję zasadę, że człowiek nie mający bladego pojęcia o istocie problemu, jeśli mądry – nie wypowiada się.
    Dlatego w zamian proponuję dyskusję o etosie nauczyciela akademickiego, w kontekście pańskiego kolegi z SLD, oskarżanego o wykorzystywanie seksualne studentek socjologii UWr.
    Co słychać u pańskiego kolegi?

  2. Avatar
    Kaczyk

    Mądre słowa, Panie Czesławie. Wierzący ratują się „Niezbadane są wyroki boskie”. Dzięki Bogu udało się uratować dzieci i wyrwać je z rąk pedofila. Dzięki Bogu, który nie reagował, do pedofila one trafiły.

    Zasada jest prosta – jeśli możesz komuś dziękować, możesz go też winić. Ale ludzki mózg otumaniony religią tego nie przyjmuje do wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *