Prezydent jak najbardziej praktyczny

Kategorie: Bez kategorii

Rok prezydentury Andrzeja Dudy opozycja określiła jako fatalny i taki on był (ten rok). Media przychylne prezydentowi omijały tę rocznicę szerokim łukiem.  Prezydent Andrzej Duda  jawi się jako osoba niesamodzielna i podporządkowana prezesowi Kaczyńskiemu. Opozycja podpowiada, że prezydent powinien wykazać się samodzielnością i postawić się PiS-owi, czyli wetować jego ułomne ustawy. Powstaje tylko pytanie, po co prezydent maiłby stawiać się prezesowi i partii.

Po pierwsze, notowania PiS-u są nadal wysokie. Przeciwstawiając się matce partii prezydent błyskawicznie utraciłby zaufanie jej wyborców i sympatyków

Po drugie, prezydent nie dysponuje własnym zapleczem politycznym. Pozbawiany poparcia partii został by kompletnie osamotniony.

Po trzecie, prezydent Duda nie ma żadnego własnego pomysłu na inne, niż z PiS-em, bycie w polityce.

Po czwarte, antydemokratyczne ustawy PiS-u, które bez szemrania podpisuje prezydent,  nie bulwersują wyborców PiS. Oni większą uwagę zwracają na materialne obietnice PiS. Demokracja dla sporej grupy obywateli naszego kraju nie jest najważniejsza o czym badania socjologów zaświadczają od dawna.

Po piąte, gdyby prezydent Duda poszedł pod prąd  polityce swojej partii na pewno nie zostałby zaakceptowany przez stronników np. PO czy SLD. Po co więc ma pozbawiać się wyborczego zaplecza. Żadna inna siła polityczna nie wystawi kandydatury prezydenta Dudy na kolejną kadencję. Musi wiec prezydent  trwać przy PiS-ie i prezesie, a on może go wystawić na następną kadencję, ale nie musi. Twarz polityczną prezydent i  tak już stracił i nie ma szans na jej odzyskanie.

Po szóste, prezydent Duda mógłby wybić się na samodzielność gdyby notowania PiS zaczęły spadać i osiągnęłyby poziom np. poniżej 15 procent z nadzieją na dalszy spadek. Wtedy słaby prezydent mógłby zacząć odcinać się od słabej partii. Politycznie nic mu to nie da, ale może , choć częściowo uratować utraconą cześć.

Dlatego też  niech opozycja nie liczy, że prezydent będzie stawiał  się swojemu obozowi politycznemu. To mu się w ogóle nie opłaca. Korzystniej jest być prezydentem bez twarzy,  pilnować żyrandola i czekać na dyspozycje  góry, wiadomo jakiej.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *