Zakłamanie w polityce

Kategorie: Bez kategorii

Wrocławska policja zatrzymała pięciu bandytów, którzy porwali  jednego mężczyznę. Bandyci wywodzą się z kręgów kibolskich. Jak wiadomo,  pseudokibice angażują się na stadionach i poza nimi w czczenie żołnierzy wyklętych, handlują narkotykami i są zarazem narodowcami.  Kibole czcząc wyklętych czynią jednocześnie  burdy na stadionach i niszczą mienie publiczne. Kręgi pseudokibiców, zajmujące się  bandytką, są  zbrojnym ramieniem PiS. Politycy tej partii często brali i biorą kiboli w obronę i złego słowa o nich nigdy nie powiedzieli. Dywagując dalej można napisać, że PiS popiera bandytów  podszywających się pod narodowe barwy. Rządząca partia  te zjawiska bagatelizuje, bo nie odważy się aby na stadionach wyzywano pisowców od  k…  czy ch.. W tych kręgach (kibolskich) uczucia są płytkie i od  uwielbienia do nienawiści tylko jeden krok. Moja układanka nie jest wyssana z palca i mogę ją poprzeć wieloma dowodami.

W polityce układanki, mające na celu dowalenie przeciwnikom lub zakłamanie rzeczywistości,  są na porządku dziennym. Problemem jest tylko jak daleko w budowaniu takich teorii można się posunąć.  Oto przez lata mieliśmy do czynienia z kłamstwem katyńskim. Rosjanie ukrywali mord, jakiego dokonali na polskich oficerach w Katyniu. Prawda jednak zwyciężyła.  Teraz mamy do czynienia z kłamstwem smoleńskim. PiS nieudolnie usiłuje wmówić społeczeństwu, że był tam zamach. Ponieważ zaraz po katastrofie Putin z Tuskiem ukłonili  się siebie, to pewnie Tusk też jest współwinny katastrofie.  Jestem pewien, że kłamstwo smoleńskie, tak jak katyńskie,  też zostanie obalone. Budowanie fałszywych teorii w polityce  może być opłacalne, ale  tylko na krótką metę.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *