Krzywe oblicze kapitalistycznej sprawiedliwości

Kategorie: Bez kategorii

Wszelkiej maści prawicowi dziennikarze powojenny dekret o nacjonalizacji prywatnych majątków uznają za akt dziejowej hańby i komunistyczną zbrodnię.  Ta  sprawa sprzedawana jest tak,  jakby komuniści  zabrali wszystkie dobra narodowe, jakie jeszcze ocalały po wojnie i sami się na nich uwłaszczyli.  

Zabieranie dóbr, czasami nagromadzonych niezbyt uczciwie, miało wielokrotnie miejsce w naszej historii i nie jest wymysłem komunistów.  Przypomnę choćby sekularyzację, czyli zabieranie majątków kościelnych. Działo się to zazwyczaj wtedy, gdy kościół nagromadził majątków  aż tyle, że zagrażało to interesom państwa. Wtedy  nie robili tego komuniści. W zniszczonej, powojennej Polsce znacjonalizowane ziemie dostawali bezrolni chłopi. Na znacjonalizowanych  gruntach wybudowano miliony mieszkań, tysiące zakładów pracy, szkół, przedszkoli,  urzędów i przybytków kultury. Była w tej nacjonalizacji ludzka krzywda, ale  globalnie zdziesiątkowany naród i zniszczone państwo na tym na pewno skorzystało. Dzisiaj nie pisze się o tym, choć każdy logicznie myślący obywatel te związki widzi.

Po upadku PRL-u własność uznano za świętość. Pierwszy na tym skorzystał Kościół. Odzyskał przedwojenne dobra z dużą nawiązką, i jeszcze nie koniec na tym. Zubażanie otrzymali zadośćuczynienie za mienie pozostawione na Wschodzie. Właściciele prywatnych gruntów i kamienic też zaczęli upominać się o swoje. Niestety, w olbrzymiej większości, tymi odzyskującymi są cwaniacy, którzy na pomocą sztuczek prawnych, oszustw, przychylności urzędów i sądów  zagarniają nie swoje  mienie.

W latach pięćdziesiątych propaganda PRL ukazywała amerykańskich kapitalistów jako brzuchatych, obleśnych osobników w cylindrach i surdutach oraz z cygarami w zębach.  Jak dzisiaj wyglądają kreatury  wyspecjalizowane w odzyskiwaniu nie swojego mienia?  Nie wyróżniają się niczym szczególnym, poza nabitymi ludzką krzywdą kontami. 

Tamta powojenna nacjonalizacja skrzywdziła nielicznych, ale dała szansę milionom na lepsze życie . Dzisiejsza prywatyzacja odbiera dobra milionom i przekazuje je spekulantom. Oto wykrzywione oblicze dziejowej sprawiedliwości.  Ta patologiczna prywatyzacja ma dzisiaj twarz Platformy Obywatelskiej, która, chcąc  zrzucić winę z siebie, wskazuje także na SLD, że to on blokował stosowne ustawy reprywatyzacyjne. Oczywiście je  lewica blokowała, bo uznawała powojenną nacjonalizację za decyzję historycznie i dziejowo  korzystną dla milionów Polaków.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *