Od wzniosłości do śmieszności

Kategorie: Bez kategorii

Prezes Kaczyński został uznany przez pewną starszą panią (pewnie jest  ich więcej) za potomka Bolesława Chrobrego. On sam (prezes)  stwierdził, że PiS jest spadkobiercą i kontynuatorem  ruchu ludowego. Zieloni poczerwienieli  ze złości.

W trakcie składania wieńców pod pomnikiem Dmowskiego (chyba) śmieszny przebieraniec mówił do prezesa Kaczyńskiego: Panie naczelniku melduję gotowość do…. Nikt nie prostował meldunku przebierańca. Obok, niby przypadkiem, stała olbrzymia policyjna polewaczka. Pewnie na wypadek gdyby jakiś szaleniec chciał zakłócić panu naczelnikowi składanie wieńca.  Może wodna armatka wystraszyła widzów, bo wokół pomnika było pusto.

Sam prezes Kaczyński i prezydent Duda zagrali  w Święto Niepodległości razem. Jeden i drugi nawoływał do jedności. Prezes Kaczyński, tym razem,  nie sprostował apelu prezydenta, a nawet się z nim utożsamił. Kilka miesięcy temu prezes mówił, że jedność i przebaczenie jest możliwe dopiero po osądzeniu winnych, odbyciu kary i pokucie, czy jakoś tak. Coś musiało się stać, że nagle  zmienił zdanie. Idzie tropem Macierewicza? Tenże minister przyznał się, że pozaprzetargowy zakup helikopterów, który zapowiadał, nigdy nie był aktualny. Czyli minister świadomie kłamał. Kiedy kłamał świadomie, a kiedy nie, trudno się połapać.

Prezydent nie zgodził się na awans kilku protegowanych ministra Macierewicza na stopnie generalskie. Podobno nie mieli ukończonych generalskich kursów.  Awansował natomiast zdrajcę Kuklińskiego. Z dwojga złego wolałbym ten pierwszy wariant.

Poseł Kukiz, niedoszły nasz  prezydent,  napisał list do prezydenta elekta Trumpa. Według Kukiza są bratnimi duszami i byli podobnie niewdzięcznie  traktowani w prezydenckiej  kampanii wyborczej. Może Kukiz to jakiś daleki ubogi krewny Donalda Trumpa?

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *