Pułapki promocji

Kategorie: Bez kategorii

Nie tylko politycy w kampaniach przedwyborczych obiecują swoje usługi po promocyjnych cenach. Często jest to zwyczajna fałszywka. W handlu promocja też ma swoje blaski i cienie. Latem, kiedy obchodzę urodziny, zasugerowałem rodzinie dość bezpośrednio, że zamierzam kupić nową rakietę do tenisa. Rodzina sugestie pojęła w lot i dostarczyła gotówkę, a ja udałem się na zakupy, bo sam wiem najlepiej jakiej rakiety potrzebuję.

W dużym sieciowym sklepie upatrzona rakieta kosztowała 550 zł., w innym, też sieciowym, 500 zł. Ponieważ jestem przy zdrowych zmysłach kupiłem tę za 500 zł.

Kilka dni temu zachodzę do tego droższego sklepu i widzę napis przy rakietach: Promocja. Każdy na taki napis reaguje z nadzieją. A tam, na stoisku, w ramach wyprzedaży, ta rakieta która latem kosztowała 550 zł., teraz  miała metkę z ceną 650 zł., czyli latem kosztowała aż tyle, co jest nieprawdą. Potem nowa, promocyjna  cena- 500 zł. Niezorientowany może sądzić, że cena spadła aż o 150 zł. Nic z ty rzeczy. W rzeczywistości sklep opuścił ją tylko o 50 zł. Ja taką samą rakietę kupiłem i innym sklepie latem, czyli w sezonie, też za 500 zł. i bez żadnej promocji. Ekspedientka zagadnięta na okoliczność tego oszukańczego procederu odpowiedziała, że ona za to nie odpowiada. Zgadza się, sprzedawca sprzedaje. Nabija w butelkę klientów ktoś wyżej postawiony. Ponieważ natura obdarzyła mnie wyjątkową pamięcią do liczb to takich przypadków mógłbym opisać więcej, ale ten wystarczy.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *