Macierewicz bez opieki na „górze”

Kategorie: Bez kategorii

Media donoszą, że  auto ministra Macierewicza brało udział w wypadku drogowym pod Toruniem. Minister gościł w Wyższej Szkole Kultury Medialnej u ojca Rydzyka. Pewnie był tam w sprawach bardzo ważnych dla obronności kraju i dlatego auto było rządowe (BMW). Na tej uczelni usiłuje ukończyć licencjackie studia pupil ministra Misiewicz. Wypadki są zawsze nieszczęściem i jak widać wchodzenie w cztery litery ojcowi Rydzykowi nie chroni nawet ministra przed kraksą. Zresztą, podlizywanie się polityków duchownemu oligarsze z Torunia nie ma wiele wspólnego z wiarą. Swego czasu pobożnego prezydenta też opatrzność nie ochroniła przed pęknięciem opony w jego aucie. Moim zdaniem wypadki drogowe zdarzają się tak samo wierzącym jak i niewierzącym. Pewnie minister powie, że dzięki Bogu nic mu się nie stało, ale jako głęboko wierzący, bo za takiego się podaje, powinien zastanowić się nad swoim postepowaniem. Może to jakiś znak z góry? Dla mnie wypadek, to wypadek i wiara czy poglądy polityczne nic do tego nie mają. Trzeba tylko uważać i mądrze jeździć. Z rządzeniem jest podobnie.
Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *