Chodźcie z nami (ale z kim?)

Kategorie: Bez kategorii

 Miała być polityczna bomba, ale okazało się, że to kapiszon. Przewodniczący PO, Grzegorz Schetyna, przy współudziale posła Siemoniaka, we Wrocławiu,  rzucili hasło: chodźmy razem do wyborów samorządowych i pokonajmy PiS.  W domyśle liderom PO chodziło, by inni przyłączyli się do PO i razem pokonali kandydatów PiS na wójtów, burmistrzów i prezydentów. Byłaby to koalicja na wypadek, gdyby PiS wprowadził jednorundowe wybory na w/w stanowiska. Czy tak będzie? Nie wiadomo.

Jak wiadomo, na Dolnym Śląsku, PO i Grzegorz Schetyna pozostawili po sobie polityczne pobojowisko. Najpierw Schetyna walczył z prezydentem Dutkiewiczem, potem przegrał, a następnie wygrał w partyjnych pojedynkach z posłem Protasiewiczem. Ten ostatni i dwójka innych posłów  z Wrocławia odeszła z PO. Jednocześnie przewodniczący Schetyna zaczął nastawać na stołek marszałka Przybylskiego (też z PO). Ten, z liczną grupą radnych sejmiku (też z PO), odeszli od matki-partii i, do spółki z prezydentem Dutkiewiczem, założyli Dolnośląski Ruch Samorządowy. Jednocześnie 6. radnych  z PO, w Radzie Miejskiej Wrocławia, przeszło do Nowoczesnej. PO w Sejmiku i Radzie Miejskiej Wrocławia ma teraz nad wyraz skromne reprezentacje. Z powodu tych zajść i nie tylko wprowadzono komisaryczne zarządy w partii  i poszukiwano chętnych na partyjne funkcje, co nie było takie proste.

I teraz, po tych przejściach, na partyjnym gruzowisku poseł Schetyna ogłasza, że pod jego przywództwem pokonamy PiS. Nie wierzę w powstanie, a później w sukcesy tego ewentualnego, amorficznego tworu. Przede wszystkim nie wiadomo czy rzeczywiście wspomnienie wybory będą jednorundowe. I dalej. Jak interesy wspólnych kandydatów na burmistrzów pogodzić z różnymi listami partyjnymi i lokalnych  komitetów wyborczych? Możliwe są oczywiście koalicje, ale po wyborach. PO dzisiaj jest zbyt słaba, by proponować takie pospolite ruszenie pod jej przywództwem. Inne partie, nawet słabe, nie zrezygnują ze swojej tożsamości. Jaka będzie nowa ordynacja? Także nie wiadomo.

Zatem po co ta nieprzemyślana propozycja? Wynika pewnie z chęci zatarcia fatalnego występu  lidera PO w sejmowych harcach przy odwołaniu Marszałka Sejmu.  W PO ilość marnych przedsięwzięć dominuje nad jakością. A już dawniej ktoś  zalecał przechodzenie ilości  w jakość. Z jakością w naszej polityce jest obecnie fatalnie na co wskazuje opisany przypadek. Czy możliwa jest taka, duża koalicja? Teoretycznie jest możliwa, ale po wielu, wcześniejszych  konsultacjach z innymi partiami, w co jednak nie wierzę.

Czesław Cyrul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *