Historia coraz bardziej zapomniana

Kategorie: Bez kategorii

6 maja, 72 lata temu, upadła twierdza Festung Breslau. Do miasta wkroczyła Armia Czerwona. Dwa dni później Niemcy skapitulowały. Dzisiaj te rocznice nie są nagłaśniane, a jeżeli już to z zaznaczeniem, że z jednej niewoli trafiliśmy do drugiej i ta druga jest tak prezentowana, jakby była gorsza od tej pierwszej.

 Taka dzisiaj obowiązuje narracja polityczna. Pomija się fakt, że Niemcy chcieli nas zupełnie powybijać, a z jeszcze żyjących zrobić tanią silę roboczą.  Dzisiaj we Wrocławiu gloryfikuje się żołnierzy wyklętych, których rola w wyzwoleniu miasta była żadna.  Zdejmuje się tabliczki z nazwami ulic byłych,  niesłusznych bohaterów i wiesza z nazwiskami żołnierzy wyklętych, ogłasza się konkursy na ich pomniki.

 Dolnośląska ziemia została zasiedlona  przez zdemobilizowanych  żołnierzy I i II Armii WP oraz przesiedleńców z Wołynia, Wileńszczyzny, itp. To oni polonizowali te ziemie i przywracali Polsce. To oni są  prawdziwymi bohaterami tych ziem. Dzisiaj często sami nie umieją się upomnieć o szacunek i pamięć o tamtych czasach. Ich dzieci też zapominają, skąd przybyli ich rodzice i jaką  rolę w polonizacji odegrali. Wojenne cmentarze II Wojny Światowej są coraz bardziej opuszczone. Są solą w oku dzisiejszej władzy, bo pokazują prawdziwą historię tych ziem, niezgodną z dzisiaj propagowaną jej wersją.  

Paradoksem jest czczenie żołnierzy wyklętych przez fanów Śląska Wrocław,  klubu który był założony i przez dziesiątki lat prowadzony  przez  Wojsko Polskie, a  z wyklętymi nigdy nie miał nic wspólnego. Historia zawsze była naginana do politycznych potrzeb.  Cała post-solidarność ma w tym temacie „duże sukcesy”, ale PiS w tym przebija wszystkich poprzedników.  Mam nadzieję, że za 20 lat dzieci w polskich szkołach nie będą uczone aż tak „uaktualnionej” wersji jakoby Wrocław, w 1945 roku,  został odbity z rąk Rosjan  przez żołnierzy wyklętych. Liczę, że aż  tak daleko fałszowanie nie zajdzie.

Czesław Cyrul

Komentarze (3):

  1. Avatar
    Jonasz

    Szanowny Autorze !
    Faktem jest, że Wrocław „zapomniał” o tej rocznicy ! Ale i faktem są cmentarze na ul. Karkonoskiej i Skowroniej Górze. Dzisiaj nie zanosi się tam wiązanek w rocznicę…. bo i po co ! To byli ruskie.
    Z drugiej strony, nie należy „odbierać” prawa młodym do czczenia Wyklętych, choć 99% z nich nie kuma bazy. Nie znają dokumentów historycznych, a jedynie opierają się na „cyrkowym popisie” tych, którzy na historii Wyklętych starają się „wygrać” to, i owo.

    Od kilku lat zajmuję się historią AK, DSZ i powojennego WiN. Nawet, gdybym przytoczył wszystkie dokumenty opisujące historię w jednym tylko z Obwodów, nikt by i tak tego nie zaakceptował.

    Dlatego należy młodzieży wybaczyć, gdyż są nakręcani „chwilą”, i prowadzić badania dalej….

  2. Avatar
    Jonasz

    Panie Czesławie….

    jo żech mam dla Pana proposal…. Zostawmy sprawy „wielkiej polityki”…. ona i tak istnieje be nas, a Pańskie wpisy i odpowiedzi na nie, i tak są grochem o ścianę.

    Mój proposal, to zastanowienia się, dlaczego wrocławscy bajznesmeni nie chcą zatrudniać „dziadków-emerytów”, których doświadczenie zawodowe jest na miarę kilogramów złota,a którzy to, mogą podzielić się nim, szkolić nowe kadry.
    Jak czytam ogłoszenia o pracy w „młodym zespole”, to w imieniu „dziadków”, czuje się „wyklętym”

    W Niemczech, w których pracowałem wiele lat na kierowniczym stanowisku, poszukuje się ludzi doświadczonych, bogatych w wiedzę… a u nas, w Kraju nad Wisłą szuka się młodych z 30-letnim doświadczeniem. Różnica między Germanią a Polską jest taka, że „tam”, za Odrą, pracodawcy płacą za nabytą wiedzę. U nas zaś, płaci się za „młodość” i uniwersyteckie wiadomości…

    Warto zająć się tym „temacikiem”…..

Pozostaw odpowiedź Czesław Cyrul Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *