Cud zrodzony w głowie prezesa

Kategorie: Bez kategorii

To smutnie, że 10 kwietnia, dniu tragicznym,  piszę te słowa. Sprawy mają się następująco. Prezes Kaczyński postanowił sprawić,  by jego zmarły brat – prezydent stał się osobą czczoną, może  następnie błogosławioną i w końcu świętą. Teraz masowo nazywane są ulice i place jego imieniem, stawia się mu pomniki, potem będą mauzolea i muzea, które będą mogły być przerobione na świątynie. Zmarły prezydent, za ileś lat  zostanie błogosławionym, a potem świętym. W kościołach powstaną kaplice ku jego czci i kościoły. Liturgia słowa będzie często wspominać i gloryfikować  błogosławionego, a potem świętego, który (w wersji obowiązującej w przyszłości) zginął śmiercią męczeńską w Katyniu. W wyznaczonym dniu w roku będzie się czcić pamięć zmarłego prezydenta, modlić się w kościołach, a młodzież szkolna będzie zganiana na obowiązkowe czuwania w miejscach jego czci.

Prezes Kaczyński, w swoim wystąpieniu, przy odsłonięciu pomnika smoleńskiego, zachęcał, by wszyscy Polacy zgromadzili się wokół dobra. To dobro, w mniemaniu prezesa, to PiS. Wokół PiS mogą się gromadzić także obywatele gorszego sortu, zdradzieckie mordy, komuniści i złodzieje. Zaiste  wielkie  jest miłosierdzie i miłość bliźniego prezesa.

To jest cynicznie sterowany polityczny obłęd, w który wpycha nas prezes. Jak temu ulegniemy to popadniemy w jakiś stan schizofrenii gdzie przestanie się liczyć zdrowy rozsadek i fakty.  Zwycięży kult prezydenta Kaczyńskiego, który zginął w wypadku lotniczym zawinionym przez bałagan i kłótnie pomiędzy PiS a PO.  Obywatelom będzie się wtłaczać, wszelkimi metodami, że był to zamach na Polskę i jej prezydenta. Celowo będzie się gmatwać prawdę o katastrofie, by roztoczyć wokół niej aurę tajemniczości.  Katastrofę podniesie się do rangi czegoś nadzwyczajnego o nieziemskim znaczeniu, a nawet cudu. Okaże się, że prezydent Kaczyński zginął, by Polska została zbawiona.  Co z innymi ofiarami katastrofy? Będą podglebiem dla nowej religii. Mam nadzieję, że jednak do tego nie dojdzie.

Czesław Cyrul

Komentarze (11):

  1. Avatar
    Janusz

    Jeszcze przed wyborami w 2015 r. znalazłem na jednym z forów dyskusyjnych proroczy tekst. Potraktowałem go wtedy jako dość dowcipny, ale mocno przesadzony. W najczarniejszych wizjach nie przypuszczałem, że pokazuje on rzeczywistość, która wkrótce miała nastąpić:

    Wycieczka szkolna Wojtusia do Warszawy Anno Domini 2020 r.

    Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem – mówi pani nauczycielka.
    – Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
    – Oj, Wojtusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
    – Psze pani, a co to za budynek?
    – To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej był to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?
    – Kogoś tu ukrzyżowali?
    – Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
    – Nie wiemy, psze pani.
    – No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.
    – No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego, ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
    – Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
    – Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.
    – Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz może tu stać i nikt go nie zabierze.
    – Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
    – Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
    – A ten mniejszy krzyż to skąd?
    – Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.
    – Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?
    – Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk na suficie.
    – Psze pani, a co to jest fresk?
    – Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.
    – Ja nie widziałem.
    – Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu – misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?
    – Nie, bo byłem wtedy chory.
    – A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
    – Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.
    – Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
    – Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co oglądać.
    – Ooo, a co to są za tablice?
    – To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego życia.
    – „Stacja 7 – Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz drugi” – fajne!
    – A patrzcie tu: „Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany”!
    – No już starczy, musimy iść dalej – mamy jeszcze tyle do zobaczenie w Warszawie.
    – O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?
    – Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
    – A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
    – To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.
    – Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi!
    – No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale…

  2. Avatar
    Wro44

    Panie Czesławie. Myślę że Pan przesadził. Wszystkie ofiary zostały upamiętninne, , kto chciał to był. Pod taką czy inną tablicą, pomnikiem. Mam wrażenie ze co by el’ Commandante nie powiedział to odpowiedź będzie o zdradzieckich mordach, religii, zbawieniu… Tak. Zginął Prezydent Rzeczypospolitej. Pan wie jak to się stało? Jest Pan pewien? Na podstawie raportu ruskiej generał czy naszej kopii? Ja nie wiem.

      1. Avatar
        Uwazny_czytelnik

        Trza trzymać rękę na pulsie, panie Cyrul!
        Mam inne zdanie na wiele spraw, ale podobaja mi sie Pańskie teksty i prosze mi wybaczyć, że czasami coś tam chlapnę, jak chlapnę
        Z poważaniem
        uważny czytelnik. Nie podaje swojego nazwiska, bo w moim środowisku byłbym źle widziany.

        1. Avatar
          Uwazny_czytelnik

          tak, tak trochę porozsadzam, ale naprawdę poprawie sie panie Cyrul. Duzo czytam i widze swoje błedy o błedy mojego PiS-u. To sie zmnieni. Obiecuję.

      2. Avatar
        Wro44

        Obawiam się że takie przerysowania dobre są w kabarecie. W poważnych tekstach są niepotrzebne. Jedyny efekt to włączenie Internetu w Tworkach.

      3. Avatar
        Uwazny_czytelnik

        Konsekwentnie – dla wolności Polski od politycznych szumowin to obywatelski obowiązek:

        „Towarzyszu Cyrul, a co takiego w tym roku robili członkowie LSD 10 kwietnia o godz. 9:00 na ulicy Oporowskiej we Wrocławiu pod tablicą upamiętniającą Jerzego Szmajdzińskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej?

        Ja mam upiorne sny, może jesem chory i czASAMI WYDAJE MI SI, ŻE KOCHAM PiS, a czasami SLD. Prosze więć nie miec do mnie pretensji, że czasami pisze głupoty i bez sensu.
        Z wyrazami szacunku

      4. Avatar
        obatel k

        Panie Czesławie, czując pismo niejakiego_czytelnika nosem, proszę wywalać te wypociny bo to jakieś maniakalne brednie. Ani to śmieszne ani mądre a gość lubi długo przytruwać w oparach typowo kaczofilskiej retoryki

  3. Avatar
    obatel k

    Spuśmy zasłonę milczenia na pisią swołocz. Wieczne rozpatrywanie miesiączek prezesa i dynamitowych ejakulacji dworu jego eunuchów niepotrzebnie ich legitymizuje. A miejsce tych robaków jest w ZK Sztum. Sprawmy by już niedługo i na dożywocia 🙂

  4. Avatar
    Trans Pawłowicz

    Dobro, dobro, samo dobro, jeszcze więcej dobra, megadobrze, pokłady hyper dobra! … a niech tylko jaki defetysta piśnie słowo, że mu niedobrze, to mu najdobrzejsza waadza ten niedobry język dobrze wyrwie!

    To mówiłem ja. Szeregowy oseł. Nowogrodzki dobry Pan

Pozostaw odpowiedź Janusz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *