Witajcie w domu

Kategorie: Bez kategorii

Na mecz przyjechało 20 tys. Kolumbijczyków, a jechali z bardzo daleka.

Polaków przyjechało tylko 10 tys. To nie rokowało dobrze.

Na Wrocław nadciągnęły ołowiane chmury i zaczęło padać. To był zły prognostyk.  Zeschłe trawy mają za to  uciechę.

Ulice opustoszały. Tylko ludzie z psami snuli się po trawnikach. Psy meczu nie oglądają, a kupy robią według swojego planu.

Przez pierwsze minuty była jakaś nadzieja. Potem gasła.

Komentatorzy mówili co powinni nasi grać, ale oni grali coś innego.

Zacząłem nerwowo biegać po mieszkaniu i nasłuchiwać, jakiegoś radosnego okrzyku komentatorów. Daremnie. W przerwie meczu Nawałka i Boniek reklamowali piwo. Po meczu pewnie spożycie reklamowanych piw znacznie spadnie.

Odkorkowuję butelkę wina, a miałem nie pić i wypijam. Niczego to nie zmiana. Jest nawet gorzej. Zmiennicy, jedni i drudzy, wbiegając na boisko, żegnają się. Bóg jest zdecydowanie po stronie nie naszej. Za co ta kara? Jaka tam kara, oni grają lepiej.

Kończy się męka. Pozostaje cierpienie. Wyciągam butelkę ohydnej nalewki bombowej i wypijam szklaneczkę. To wzmacnia moje cierpienie, ale niczego nie zmienia. Chowam butelkę. Jutro też jest dzień, a żyć trzeba. Nie lubię bólu głowy.

Chłopaki od kopaniny, witajcie w domu. Japończycy honor cenią sobie też bardzo wysoko, ale to tylko, dla nas, mecz o pietruszkę.

Czesław Cyrul

Komentarze (2):

    1. Avatar
      Gonzo

      Za dwa ostatnie sezomy polska liga – według UEFA – jest na 25. miejscu w Europie. Z krajów europejskich biorących udział w MŚ jedynie Islandia jest za nami ale tam liga jest półamatorska. Z czego mąki gdy młyn stoi?
      Na własnym, wrocławskim podwórku akceptujemy rokrocznie wydawanie miejskich pieniędzy na „zawodową” skórokoposzmaciankę. Mamy największą i najdroższą w Polsce srajtaśmę, na którą też się zrzucamy. Wstyd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *