Wrocławscy cudotwórcy

Kategorie: Bez kategorii

Zbliża się oficjalne otwarcie budowanego od wielu lat Narodowego Forum Muzyki. Wrocławscy filharmonicy, no i oczywiście melomani, zyskują jedną z najnowocześniejszych sal muzycznych w Europie. Cieszy się prezydent Wrocławia, cieszy się dyrektor NFM, cieszą się wrocławianie. Tylko o pieniądzach nikt nie mówi, w końcu publiczne, czyli niczyje.  200, czy 400 milionów – co za różnica? Ale nie mówi się też o jeszcze jednym aspekcie tej inwestycji.

nfm

Byłem w Forum na uroczystości organizowanej przez „Solidarność”. Były przemówienia, a w nich podkreślanie zasług prezydenta w powstaniu tego obiektu. No to przypomnijmy jak było. W roku 2007 Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego w rządzie PiS Kazimierz Ujazdowski podpisał z prezydentem Wrocławia umowę, gwarantującą  dofinansowanie inwestycji z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko w wysokości 48 mln euro. Sala koncertowa we Wrocławiu znalazła się na liście 12 kluczowych inwestycji ministerialnych. Akt ten został potwierdzony przez panią minister Grażynę Gęsicką. Umowa ta pozwalała na wybudowanie Forum Muzyki do roku 2011.

Co się zatem stało, że mamy do czynienia aż z czteroletnim opóźnieniem? Czas budowy wydłużył się o 100%! Zmieniono generalnego wykonawcę – to fakt. Ale to nie mogło być przyczyną aż tak drastycznych poślizgów. W 2008 roku już rząd PO zmniejszył dotację dla NFM. Przy okazji minister Zdrojewski wyrzucił do kosza inne projekty swojego poprzednika Kazimierza Ujazdowskiego: Muzeum Ziem Zachodnich oraz Muzeum Historii Polski.

„Gazeta Wrocławska” 8 sierpnia 2008 roku tak podsumowała „wsparcie” ministra Zdrojewskiego dla wrocławskich projektów: Jako minister Zdrojewski zmniejszył dotację dla Wrocławia na budowę Narodowego Forum Muzyki, odmówił wsparcia finansowego dla projektu Muzeum Ziem Zachodnich, wypowiedział umowę na współprowadzenie Ośrodka Pamięć i Przyszłość, odmówił przyłączenia Wytwórni Filmów Fabularnych do Wrocławskiego Forum Festiwalowego.

Można przypuszczać, że atmosfera niepewności budowana wokół NFM przez Zdrojewskiego i PO, odrzucanie dobrych projektów Ujazdowskiego (bo pisowskie), a do tego włączenie inwestycji w konflikt i rywalizację lokalną między Dutkiewiczem i Zdrojewskim, przyczyniły się do ostatecznego opóźnienia powstania NFM.

Teraz Dutkiewicz i Platforma Obywatelska znowu są sojusznikami. Będą wypinać piersi do orderów i szczycić się sukcesami, których inicjatorami byli inni. Nic nowego w wypadku tej formacji. Czy mówimy o kulturze, czy o autostradach – efekt jest ten sam. Dostali gotowca (idea, projekt, finansowanie), a i tak budowali dwa razy dłużej i dwa razy drożej w stosunku do założeń. W tym sensie jest to sukces Platformy Obywatelskiej i wspierającego ją Rafała Dutkiewicza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *