Żałosny koniec Kopacz

Kategorie: Bez kategorii

Wydarzenia polityczne w ostatnich dniach mocno przyspieszyły. Mamy wreszcie za sobą dymisję najgorszego po 1989 roku rządu. Odbyło się to w dodatku w żenującej oprawie, jaką było agresywne i prostackie wystąpienie Ewy Kopacz przed nowym Sejmem. Na szczęście przemawiający wcześniej prezydent Andrzej Duda oraz marszałek senior Kornel Morawiecki sprawili, że na politykę możemy patrzeć z większą nadzieją.

kopacz111
Od własnej broni, bazującej na agresji i zacietrzewieniu, zginęła właśnie Ewa Kopacz. Zginęła politycznie. W czwartek przegrała prestiżowe głosowanie na stanowisko szefa klubu parlamentarnego, a już w piątek wycofała się z ubiegania o przywództwo w partii. To ułatwia drogę Grzegorzowi Schetynie nie tylko do odzyskania dawnych wpływów, ale do osiągnięcia głównego celu jakim jest kierowanie Platformą Obywatelską. A to oznacza kompletną marginalizację środowiska dotychczasowej premier, ale także zamyka drogę do jakiegokolwiek oddziaływania na PO głównemu wrogowi Schetyny – Donaldowi Tuskowi.
W całej tej układance jest oczywiście wątek wrocławski. Obecny baron wojewódzki Jacek Protasiewicz swoją pozycję zawdzięcza Tuskowi i Kopacz. Żeby utrzymać się na powierzchni wykonał dla Tuska „brudną robotę” w osłabianiu Schetyny na Dolnym Śląsku. Popełnił jednak grzech pychy i tak jak większość zwolenników PO założył, że ich władza nigdy się nie skończy. A tu niespodzianka. Nie dość, że trzeba funkcjonować w opozycji, to jeszcze przyjdzie zmierzyć się z zemstą ze strony nowego szefa partii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *